Amber Gold to kolejny przykład świadczący o rozkładzie struktur państwa polskiego. W normalnym kraju sprawa zakończyłaby swoje życie w chwili zaistnienia. Niestety, nie u nas. Pisałem o tym wczoraj na @katarynie 2012/08/07 23:12:15 Obszerniej o tym jest na niezaleznej niezalezna.pl/31701-syn-premiera-w-zlotym-interesie U nas ciągle działania biznesowe przeplatają się z kryminalnymi.
Temat ma charakter rozwojowy http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,12278600,Czy_Amber_Gold_nadal_zwodzi_klientow_.html?as=2&startsz=x
Główny bohater to po prostu recydywista. Błędów młodości prezesa było więcej Nie jeden, lecz cztery wyroki karne ma na swoim koncie Marcin Plichta, prezes spółki Amber Gold. Zawsze chodziło o to samo: niekorzystne rozporządzanie cudzym mieniem. Gdy kilka dni temu dziennikarze ujawnili, że Marcin Plichta był skazany w 2008 r. (jeszcze przed zmianą nazwiska, jako Stefański) przez sąd w Malborku - 28-letni Plichta vel Stefański odpowiedział, że to "błędy młodości". Z ustaleń Gazety" wynika, że podobnych błędów było więcej. (W listopadzie 2005 r. Sąd Rejonowy Gdańsk Północ skazał Plichtę na rok pozbawienia wolności z zawieszeniem na 3 lata i 700 zł grzywny. (W styczniu 2006 r. Sąd Rejonowy w Kościerzynie skazał go na 1 tys. zł grzywny. (W czerwcu 2006 r. od Sądu Rejonowego w Tczewie Plichta dostał pół roku w zawieszeniu. Z powodu stawianych mu zarzutów spędził też trzy miesiące w areszcie.
Najpoważniejsze jak dotąd rozmiary miała opisywana już sprawa spółki Grupa Finansowo-Handlowa Nova sp. z o.o. w Gdańsku. Za pomocą tzw. Multikas próbowała ona wejść na rynek opłat lokatorskich m.in. za światło, gaz i telefon. Ludzie mieli regulować dzięki Multikasom należności taniej niż za pośrednictwem poczty. Efekt był taki, że setki emerytów z Gdańska, Olsztyna, Ostródy, Karlina, Starogardu Gdańskiego, Tczewa i Malborka straciły pieniądze, a następnie musiały ponownie uiścić opłaty.
Notatka GW jest aktualizowana na bieżąco. widać, że dziennikarze są ostrozni w ocenie faktów. Czyżby obawiali się pozwów sądowych?
Sprawa Amber Gold robi się coraz ciekawsza. http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,12280082,Amber_Gold_sprzedal_niemieckie_OLT.html Według mojej oceny prezes Plichta ma zadatki na figuranta. Obraca majątkiem, którego raczej nie dorobił się pracą własnych rąk. Pytań jest tu więcej niż odpowiedzi. Trzeba obserwować rozwój wydarzeń. Coraz bardziej kluczowe staje się pytanie: kto za tym stoi?
Czy takie rzeczy są możliwe w państwie prawa? http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,12286710,Zona_Plichty_zalozyla_nowa_spolke__Prezes_Amber_Gold.html Czy to są kpiny z państwa prawa?
Kolejne wyjaśnienie do wyjaśnień http://www.rp.pl/artykul/924017,923803-Jak-sady-sprzyjaly-biznesom-szefa-Amber-Gold-Marcina-Plichty.html Co odgrywało rolę decydującą: lenistwo sądów? czy coś innego? Przypomina się znane: co nie jest zabronione, jest dozwolone. Sąd nie miał obowiązku sprawdzać, to nie sprawdzał. Nadgorliwość nie popłaca.
Podobną sugestię napisałem na @katarynie http://wsieci.rp.pl/opinie/rekiny-i-plotki/Piotr-Gociek-Amber-Gold-posluzy-Platformie-Obywatelskiej-do-zamordowania-SKOK-ow
2012/08/11 13:41:06 @gor-al1 … Sprawa Amber Gold to też przykrywka. Plichta to stojak. W całej aferze chodzi według mnie o uzasadnienie zmiany prawa bankowego na niekorzyść SKOK-ów.
http://magielfinansowy.nowyekran.pl/post/70788,sad-bierze-w-lape-od-plichtow#comment_573025 A może sądowi ktoś kazał przymykać oko na przestępcę Plichta vel Stefański? Ten ktoś to musi dużo móc.
Przez ostatnie dwa lata nie udało mi się zainteresować oszustem Plichtą żadnej redakcji. Słyszałam tylko: "co ty mówisz, przecież nie można tak każdego podejrzewać od razu o oszustwo?". Teraz wszystkie prześcigają się w opisywaniu niegodziwego oszusta i jego żony, która śmiała założyć nową spółkę. Piszą, dzwonią (TVP2, TVN i inne) i grzecznie nie pamiętają, że nie chciały mnie słuchać.
Jakie znaczenie ma to, czy Plichta vel Stefański ma na koncie 1 czy 6 wyroków? Czy dzięki kolejnym wyrokom za oszustwo i wyłudzenia jest teraz bardziej oszustem niż po pierwszym wyroku?
Trwają wielkie poszukiwania majątku „dziecka” Plichtów czyli Amber Gold. Po co? Żeby nie znaleźć? Im bardziej szukają tym bardziej go nie ma. I nie było. Co to znaczy, że z majątku firma zaspokoi swoich klientów? W umowach o prowadzenie lokat nie ma – o ile mnie pamięć nie myli – mowy o tym, by spółka inwestowała pieniądze klientów w jakieś bliżej nieokreślone nieruchomości, sprzęt komputerowy czy inne pierdoły. Według tej umowy miała inwestować w złoto lub inne metale szlachetne. Gdzież więc to złoto jest?
Plichta vel Stefański wie co robić by TVN nie mówiła o nim oszust. Po pierwsze przestraszy procesem, po drugie dołoży sobie splendoru opowiadając na prawo i lewo, że służby specjalne uwzięły się na niego, że zagraża bezpieczeństwu państwa, że został uwikłany w polityczne rozgrywki bo nie chciał zatrudnić syna premiera (choć ten twierdzi co innego)? Tak się tworzą medialne brednie. A prawda jest taka, że w Polsce trzeba mieć łeb na karku bo prawo pozwala na robienie ludzi w balona. Bo prokuratorzy i sędziowie są mniej rozeznani w meandrach przepisów niż oszuści i można ich wpuścić w maliny specjalnie się przy tym nie szarpiąc – skoro Plichta potrafi to inni pewnie też. ...
Swoje trzy grosze dołożył do tematu @seawolf http://naszeblogi.pl/31324-amber-czyli-palac-paca
Najlepszy dowód, jak mylą się ci, którzy nazywają tego smutnego clowna Don Aldo, to to, że zwyczajnie olał go z szyderczym śmiechem młody Kalemba, olał młody Tusk i nic. Pan Premier RP podwinął ogon pod siebie, jak ostatni tchórz i siedzi cicho. No, może czeka na coś, o czym on już wie, a my jeszcze nie. Oczywiście, to, co piszę, dotyczy samego Tuska, a nie tego tajemniczego grona rządzącego tym wszystkim, bo ten działa sprawnie. Właśnie czytam, że związku z lipcowym ujawnieniem styczniowej rozmowy Władysława Łukasika z Władysławem Serafinem ZUS domaga się od Krajowego Związku Kółek i Organizacji Rolniczych zapłaty zaległych „składek”, zaś fiskus - zapłaty zaległego podatku VAT, w sumie - kilku milionów złotych. Przedtem nie musiała, dopiero teraz jakoś tak wyszło. No, ale to przypadek, oczywiście.
Zaczyna się zabawa: kto kłamie, a kto mija się z prawdą? http://wyborcza.pl/1,75478,12298344,Michal_Tusk_o_zarzutach_szefa_Amber_Gold__Nie_sprzedawalem.html
W naiwność to ja nie wierzę, bo cała rodzina premiera z zasady jest objęta osłoną wywiadowczą, a interesy Plichty śmierdziały na kilometr co można znaleźć w różnych blogach dawno, dawno temu. Trudno więc opowiadać bajki "nie wiedziałem". Ciekaw jestem czy to lekceważenie "a może się uda" czy też buta "jestem Michał Donaldowicz i obojętnie co nafikam to wykręcę się pomrocznością jasną". Ciekaw jestem czy się dowiemy, bo ww. artykuł to dla mnie ofensywa PRowa, a nie rzeczowe wyjaśnienie sprawy.
Kiedy miejsca do żerowania się kurczą zwierzęta zaczynają się zagryzać a kryzys w Polsce dopiero się rozkręca, kończą się unijne pieniądze i jeszcze trzeba będzie się rozliczyć.
Jeszcze nie wszyscy się obłowili. Rozliczenie kasy z UE to problem kolejnej ekipy, nie tych. Ale nie znaczy, że nie masz racji. Oni już walczą między sobą. To widać.
Jest to niewątpliwie wiadomość dnia http://www.ekonomia24.pl/artykul/705501,924434-Amber-Gold-zlikwidowana.html Ktoś z komentatorów słusznie zauważył, że prezes Plichta stale wyprzedza władzę i jej cały aparat nadzoru i kontroli. Dokonano transferu około 50 mln zł z Amber Gold do nowej spółki założonej na początku sierpnia br. /inni mówią, że już w marcu br./ Tym razem Amber Gold S.A. Ten sam komentator stwierdził, że nasz minister finansów mógłby się uczyć od prezesa Amber Gold. Żarty żartami, ale maleją szanse na odzyskanie przez klientów pieniędzy ulokowanych w Amber Gold. Pozwy zbiorowe i inne działania nie gwarantują odzyskania pieniędzy. Zarobią na pewno kancelarie adwokackie. Coraz wyraźniej jednak widać, że chodzi o nowelizację prawa bankowego tak, aby podpiąć pod nią SKOK. Bo inne tzw. parabanki w tej grze się nie liczą. I na koniec pytanie: jaki będzie dalszy los pana Plichty vel Stefańskiego?
W komentarzach popołudniowych w PR1 Rafał Chwedoruk zwrócił uwagę na tzw. rejonizację afery związanej z Amber Gold. Mianowicie, że dotyczy ona Pomorza, czyli regionu będącego twierdzą PO. Stąd w polu widzenia pojawiają się ludzie ze świecznika PO od premiera Tuska, ministrów Arabskiego i Sł. Nowaka po prezydenta Gdańska Adamowicza. Z drugiej strony stwierdził, że sama afera nie wpłynie w sposób istotny na notowania PO. Warunek jest jeden, nie może dojść na jesieni do jej skojarzenia z rozwijającym się kryzysem gospodarczym. A więc pożyjemy, zobaczymy.
Ciekawy komentarz dla mniej zorientowanych w niuansach przekrętu Amber Gold: dariuszceglarek Najdobitniej problem rozmijania się prawa bankowego od realiów sprzedawanych przez banki produktów widać w wypowiedzi prawnika w powyżej wspomnianej przeze mnie w poprzednim poście relacji Panoramy TVP2..Prawnik pytany o to, czy umowa jest poprawna mówi, że umowie nic nie można zarzucić (czyli nie ma ona wad prawnych). Ale pytanie każdego klienta banku brzmi "czy umowa jest poprawna", co dla klienta oznacza "czy w umowie nie ma zapisów niekorzystnych dla mnie. Prawnicy mówią: "jeśli złożył Pan/Pani podpis" to jest on wiążący. Nie docierają do nich intencje klienta, manipulacje sprzedawcy (kłamstwa, zatajanie cech produktu, żonglowanie pozornie tożsamymi terminami wymyślonymi przez bank). Nie dociera do nich celowo przerażająca i celowa zawiłość umów, brak załączników, niedostępność informacji w internecie o indeksach, na których oparte są te "produkty" itd. itp. Nie dociera do nich również ważkość tego, że sam produkt, którym jest jakaś nieznana klientowi (i sprzedawcy też) opcja na indeks giełdowy jest wydmuszką, która za 15 lat okaże się bezwartościowa (czyli produkt jest jak zamawiany przez nas samochód, którego specyfikacja wydaje się nam fajna, a za jakiś czas wręczą nam kluczyki do czegoś, co tylko samochód przypomina ... ale jest zgodne ze specyfikacją). Przecież w świecie realnych produktów takie rzeczy są przestępstwem! A co może KNF? To nie jest kwestia parabanków, bo jak pokazuje artykuł GW o Getin Banku okazuje się, że KNF nie potrafi nic zrobić nawet z bankami! Oferując "produkty" formułują umowy pod względem prawnym tak, że nie podpadają one pod lokaty, kredyty, ubezpieczenia i unikają restrykcji z tym związanych. Wszystkie media skupiły się na sprawie Amber Gold. Owszem, jest to interesujący i bulwersujący temat. Media i politycy zajmują się skrzywdzonymi ludźmi i aferą o skali 40-80 mln zł.
Ale równocześnie dzieje się afera o rzędy wielkości większa i dotycząca Getin Noble Banku, czyli banku (ponoć instytucji zaufania publicznego). Afera w tej chwili jeszcze częściowo uśpiona, bo jedynie Panorama TVP 2 nadała 9-go sierpnia relację z jednego z jej wątków, związanego z produktem Getin Banku o nazwie Kwartalny Profit. Ponadto Gazeta Wyborcza napisała artykuł o Kwartalnym Proficie. Na forum wrobieni.org są setki ludzi pokrzywdzonych przez ten bank, ludzi którym sprytni, kłamiący i pozbawieni jakiejkolwiek przyzwoitości sprzedawcy sprzedali "wysoce toksyczne" produkty o cechach bankowych bądź ubezpieczeniowych, a de facto są to poprawne formalno-prawnie (zdaniem KNF) produkty strukturyzowane, za którymi stoją wirtualne indeksy związane z jakimiś nieokreślonymi opcjami finansowymi. Tysiącom ludzi sprzedaje się w ciągu kwartału produkty o wartości setek milionów złotych z horyzontem czasowym 15 lat, a po 15 latach okaże się, że bank zwróci od 51 % nominału (sic!) w przypadku produktu Plan Regularnego Oszczędzania Zabezpiecz Przyszłość do 65 % w przypadku produktu Kwartalny Profit. Ludzie na portalu wrobieni.org informują o tym, że utopili w te produkty setki tysięcy złotych i byli i są masowo mamieni tym, że po 2-3 latach będą mogli wyciągnąć swoje pieniądze bezstratnie. Ludzie są przez sprzedawców Getin Banku kłamliwie zapewniani, że to co kupują jest analogiczne do lokaty bankowej, a po kilku miesiącach okazuje się, że odstąpienie po roku lub dwóch od umowy wiąże się ze stratą 90 % kapitału, który wpłacili.
Pozwolę sobie zacytować swój wpis z @kataryny senyszyn.blog.onet.pl/JOZEF-BAK-SYN-DONALDA,2,ID486975335,n JÓZEF BĄK, SYN DONALDA Dzieci nie odpowiadają za rodziców, ale odwrotna zależność jak najbardziej występuje. W przypadku premiera Donalda Tuska odpowiedzialność dotyczy tego, że wychował swojego pierworodnego na Józefa Bąka. Niewykształconego cwaniaczka, który - jako żądny pracy bezrobotny - dla pieniędzy zrobi wszystko, a przynajmniej wiele. Michał Tusk tak źle czuł się w skórze syna polityka, że już w 2000 roku doznał rozdwojenia jaźnii i stał się także Józefem Bąkiem. Najwyraźniej uważał, że w III RP większe szanse na zarobek ma jako bezrobotny bez wykształcenia niż jako absolwent uniwersytetu. Ostatecznie pracował na kilka frontów. Co było wpawdzie nieetyczne, ale opłacalne. Może nawet sprzeczne z prawem, co sugeruje właściciel Amber Gold. Czy faktycznie ujawniał tajemnice lotniska w Gdańsku, pewnie się nie dowiemy. Może się bowiem okazać, że miał pomroczność debilną, odmianę jasnej. W każdym razie już to delikatnie sugeruje, prosząc dziennikarzy: "Napiszcie, że jestem debilem". Niezależnie od wszystkiego, okazał się lepiej poinformowany od swego ojca-premiera. Jak sam przyznaje, "wiedział o jednym wyroku karnym Plichty i zastrzeżeniach KNF wobec Amber Gold". Nie przeszkadzało mu to w podjęciu dla niego pracy. Jak twierdzi, z głupoty. Morał: Z dwojga złego, lepiej, żeby politycy załatwiali pracę swoim bliskim. Wprawdzie smród też jest, ale mniejszy. prof. Joanna Senyszyn (14:58)
Złośliwości to pani profesor nie można odmówić. A że ma rację? 2012/08/14 23:38:50
NASZ_HENRY - 15.08.2012 13:23 Lot Amber Gold został przerwany zanim OLT doleciał do GPW by zdobyć fundusze (400-500mln) na wykupienie/inwestycje w LOT ;-)
Ciekawe, kiedy mi się znudzi? http://samcik.blox.pl/2012/08/Ktos-jednak-zalatwil-Amber-Gold-O-cwaniakowaniu-i.html Rzecz o tyle ciekawa, że pojawia się Finroyal, kolejna firma geszefciarska. Jak dobrze pójdzie, po wyciszeniu sprawy Amber Gold, media tym się zajmą. Na razie ludzie próbują odzyskać włożone tam pieniądze. Oczywiście bez skutku.
Ja jeszcze nie czuję się znudzona:) chociaż zazwyczaj gdy temat jest tak przegrzany zaczynam się irytować. Tym razem mam problem z poukładaniem sobie wszystkiego i nic mi nie pasuje do całości, przyznam, że syn premiera jest tutaj dla mnie mało istotnym elementem. Bardziej zadziwia mnie taka nagła blokada firmy bez wyroku sądowego. Nawet jeżeli właściciel ma wyroki, bo przecież ktoś mu tę firmę zarejestrował.
@stary.piernik ciekawy ten wpis chociaż jak wszystkie zawiera pytania bez odpowiedzi
To jest ta forma informacji przez przedawkowanie. Powstaje szum informacyjny. Potem ktoś to usystematyzuje. Usunie istotne informacje i jakoś to się kręci. Dlatego takie znaczenie ma zbieranie informacji na bieżąco. Mimo tego zalewu informacji, nikt nie powiedział otwarcie kto stoi za Stefańskim. Bo, że to jest słup, to chyba nie ma wątpliwości.
To już przestało być śmieszne http://www.rp.pl/artykul/10,925006-Marcin-Plichta-kupowal-zloto-nielegalnie.html Na dzisiaj coraz ważniejsze staje się pytanie: kto pomagał Plichcie vel Stefańskiemu? Bo to jest klucz do wyjaśnienia zagadki Amber Gold.
Sprawa Plichty dla mnie mieszkajacego w USA jest o tyle ciekawa ,że mam dodatkowe możliwosci do ugruntowania w moim sądzie twierdzenia Pana Drzewieckiego, że Polska to dziki kraj. Potwierdza to nadmiar bezzasadnych regulacji które niszcza aktywnośc gospodarczą i spychają ją do podziemia, zas wielkim oszustom umożliwiają przekręty przypuszczalnie z przyzwoleniem sił wyższych.Złoto od niepamietnych czasów jest pieniądzem i praktycznie pozostało nim dotychczas dlatego skup jego i obrót musi byc pod kontrolą państwa i tak jest w USA.Takie firmy jak Amber Gold handlujące kruszcem z metali szlachetnych w ramach inwestycji kapitałowych na giełdzie w Nowym Jorku i mogą istnieć tylko w formie Mutal Funds podlegającej kontroli Security Exchange Comission gdzie firma wysyła kwartalnie sprawozdanie.Jednocześnie kontrola jest łatwa przez system podatkowy stanowy i federalny od zysków z inwestycji w układzie rocznym 20%.Nie da się ukryc tego gdyż na własnych plecach się przekonałem gdy nie wykazałem drobnego zysku z inwestycji z Mutuals Funds i stan natychmiast podesłał mi sumę do zapłacenia z odsetkami.Wracając na pletko zwykłego śmiertelnika to inwestycje w złoto w USA są najłatwiejsze do kontroli co nie musze udowadniać.Osoba mniej zaradna idzie do banku i inwestuje przez agenta zaś zoriętowana sama i po założeniu konta dostaje dostęp do konta na internecie i sama dalej prowadzi inwestycje śledząc efekty na bieżąco. Dlatego zachodzi najważniejsze pytanie-jakie podatki płaciła firma Plichty ,jakie podatki płacili inwestorzy od zysków,czyli najważniejsze pytania nie powinno sie kierować do prokuratury ale do Mnistra Rostowskiego a tu jest kompletna cisza i nikt się o to nie pyta..Płacenie podatków to nic innego jak bieżąca kontrola firmy przez państwo i praktycznie kontrola Amber Gold powinna podlegać kontroli izby skarbowej kwartalnej z uwagi na handel złotem jeśli by miała taką zgodę..Wygibasy Premiera z jego synem to przysłowiowy symbol bączka jaki był poodczas przewodzenia UE.Widać ,że pojęcie wstydu elit opiniotwórczych i rządzących zeszło do minimalnego poziomu w wyjaśnianiu sprawy i bronieniu premiera i dokąd zaprowadzi ten dziki kraj to niebawem sie wszyscy przekonamy.
Polecam inne spojrzenie nie ukrywam mnie też bliskie:
W momencie, kiedy byliśmy atakowani dzień w dzień komunikatami o problemach Marcina Plichty, Amber Gold i szczegółowo o ruchach w OLT Express, wiadomo że przenosiliśmy nasze pieniądze do innych firm. Woleliśmy kupić bilet w Eurolocie, czy LOTcie, niż ryzykować bankructwo OLT Express. Jest to oczywiście jak najbardziej racjonalne, ale jak wiemy nie ma żadnej inwestycji bez ryzyka. Nawet kraj może zbankrutować. Teraz ceny biletów pójdą w górę, bo jeden konkurent odpadł z rynku i nie ma tańszej alternatywy. Pokazaliśmy, że w Polsce media do spółki z Państwem wciąż mają siłę rozwalić każdy biznes. Nawet teraz news o OLT Express jest już na wszystkich liczących się portalach.
Nie będę bronił Marcina Plichty, bo jego przeszłość jak wiadomo nie jest białą kartą. Ciekawe tylko, że z dużo mniejszym animuszem ściga się podobnych mu oszustów jak choćby Adama Gesslera. Od kilku miesięcy śledzę sytuację Amber Gold w Internecie i dopiero w ostatnim czasie po aferze z opóźnionymi wypłatami środków zaczęły pojawiać się doniesienia o problemach z płynnością, czy wypłatami. Znów koło się zamyka. Media piszą, banki kalkulują ryzyko, cofają dofinansowanie, wypowiadają umowy, klienci rezygnują. Biznes nie ma dopływu środków i upada. Ile jeszcze biznesów ukatrupimy? Czy naprawdę chcemy być państwem molochów pokroju PKP?
Akurat z taką argumentacją nie zgadzam się.Jedno nie wyklucza drugiego. Każdy indywidualnie poda przykład niewydolności aparatu państwa. Ale czy coś z tego wynika ponadto o czym tu mówimy? Pojawiają się próby relatywizacji przekrętu w wykonaniu Amber Gold. Nie zmienia to faktu, że zaczyna przeważać teza, że Stefański vel Plichta był słupem na usługach mafii. On sam nie musiał nikogo korumpować. Robiła to za niego trójmiejska mafia. To wyjaśnia tupet Plichty i jego bezkarność. Śmieszy lawirowanie Gowina. Przy tym brak odpowiedzi na postawione wcześniej pytania. A pojawiają się kolejne. Chociażby takie: czyje pieniądze przechodziły przez konta Amber Gold, jeżeli z zapisów księgowych wynika, że było tego ponad 2 mld złotych w ciągu roku? Nieudolności i niewydolności wymiaru sprawiedliwości i aparatu ścigania nie da się opanować bez wymiany kadr. Na ile jest to realne?
http://www.rp.pl/artykul/15,926716-ABW-odkrylo-auta-Amber-Gold.html Po co Amber Gold aż tyle samochodów? Zamierzali otworzyć salon samochodowy? 112 samochodów na potrzeby firmy? Jakie to były samochody?
Czytanie ze zrozumieniem umów i rozumienie prawa, to choroba która dotyka wszystkich dorosłych, z małymi wyjątkami. Natura ludzka jest taka, że ma skłonności do chodzenia na skróty. Zbyt łatwo wierzyć ludziom. Nie czytać, bo małe literki męczą wzrok. Brak świadomości, że podpisana umowa nie może być bezkarnie zerwana. Jak również brak świadomości, że druga strona umowy z zasady ma skłonności do oszukiwania. Te skłonności ma ograniczać prawo. A na straży powinny stać odpowiednie instytucje państwa. I tu zaczynają się przysłowiowe schody. Po aferze Amber Gold okazało się, że ich wzór umowy nie jest zrozumiały nawet dla prawników. Pozwala przede wszystkim na dowolność interpretacji. I tu jest miejsce do nadużyć. Druga sprawa, to stwarzanie określonej atmosfery wokół tematu. Ograbienie właściciela umowy z 40% wkładu odbywa się w majestacie prawa wtedy, gdy rozpowszechnia się niekorzystne informacje na temat tej umowy. Taką niekorzystną informacją było rozpowiadanie o nieuchronnej upadłości Amber Gold. Ale Amber Gold jeszcze nie upadał. A właściciel miał szanse na takiej zagrywce zarobić ekstra około 30-40 mln złotych. I to wszystko w majestacie prawa. W naszym porządku prawnym nie można skutecznie zaskarżyć ani właściciela tego interesu, ani samej umowy. W takiej sytuacji na dalszy plan schodzą te dwucyfrowe zyski z lokat. Człowiek z natury jest chytry. Jeśli ktoś mu obieca gruszki na wierzbie, to on w to uwierzy. Bo to dla niego wygodne. A rozczarowanie bywa bolesne. I winnych trudno ustalić. Ja świadomie unikam pytania: skąd ci biedni rzekomo ludzie mają te dziesiątki tysięcy oszczędności?
A poza tym, takich cwaniaków jak Amber Gold jest w Polsce jeszcze kilkunastu. Państwo o tym wie i jak na razie nie jest w stanie temu skutecznie przeciwdziałać. A może po prostu nie chce? Bo tak jest wygodnie?
Systematyzacja wiedzy o prezesie AB trwa http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,12348779,Szczescie_i_nieszczescia_prezesa_Amber_Gold.html Marcin P. siedział trzy i pół miesiąca w areszcie, bo nie miał w kieszeni kilkudziesięciu tysięcy złotych. Miesiąc po wyjściu na wolność założył Amber Gold i zaczął obracać milionami. Według źródła związanego ze służbą więzienną Marcin P. był w areszcie trzy razy, a nie raz, jak informowano dotąd opinię publiczną. Wszystkie pobyty za kratami wiążą się z jego "błędami z młodości" - jak sam to nazywał - czyli sprawami o wyłudzanie kredytów i drobne oszustwa w latach 2005-06. Pierwszy raz pozbawiono go wolności w styczniu 2006 r. (na cztery miesiące). Przez niespełna miesiąc był aresztowany wiosną 2007 r., a następnie od lutego do 4 czerwca 2009 r. Uwagę zwraca zwłaszcza ten ostatni areszt. Według naszych źródeł Marcin P. nie wykonał wyroku Sądu Rejonowego w Stargardzie Szczecińskim, który skazał go w październiku 2007 r. na dwa lata w zawieszeniu za wyłudzenie (posłużenie się podrobionym dokumentem) dwóch kredytów w GE Money Banku i w Getin Banku. Chodziło w sumie o zaledwie 30 tys. zł. Marcin P. miał zapłacić 3 tys. zł grzywny i spłacić banki. Gdy tego nie zrobił, został zatrzymany i aresztowany.
Ale biznesmen, o którym dziś mówi cała Polska, najwyraźniej nie miał z czego uregulować tych drobnych kwot, bo inaczej nie zostałby zamknięty. Sąd go w końcu wypuścił - ale uwaga - na przerwę w karze. Tego samego dnia należności zostały uregulowane (wyrok wykonany), a miesiąc później człowiek znikąd, czyli Marcin P., zarejestrował Amber Gold.
W ostatnich dwóch dniach gdański wymiar sprawiedliwości intensywnie wyjaśnia kolejne tajemnice Marcina P. Tym razem chodzi o jego szczęście w relacjach z sądami i prokuraturą już jako prezesa Amber Gold.
We wtorek na wniosek prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku tamtejszy rzecznik dyscyplinarny zaczął wyjaśniać powolność działania sędziego z Malborka, który odpowiadał za wykonanie wyroku sądu w Malborku. Marcin P. został tam w październiku 2008 r. skazany na rok i dziesięć miesięcy więzienia (w zawieszeniu) za przywłaszczenie pieniędzy klientów Multikasy. Miał ich po wyroku spłacić, ale zrobił to tylko w drobnej części. W tej samej sprawie minister sprawiedliwości złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez kuratora, który miał sądowi przedstawić fałszywe informacje o spłaceniu wszystkich pokrzywdzonych (jak pisaliśmy, pomylił pięć osób z 500). Wczoraj prezes Sądu Okręgowego w Gdańsku zwrócił się do rzecznika dyscyplinarnego dla kuratorów zawodowych z wnioskiem o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec malborskiego kuratora. Inna dyscyplinarka czeka prawdopodobnie gdańskiego kuratora, który czegoś "rażąco" (to cytat za komunikatem ministerstwa) nie dopatrzył i przez to nie odwieszono jednego z ostatnich wyroków Marcina P. - z sierpnia 2009 r. - za kilkanaście oszustw.
Problemy może mieć też prokuratorka z Gdańska-Wrzeszcza, bo rzecznik dyscyplinarny Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku wszczął wczoraj postępowanie, które ma wyjaśnić jej bezczynność w dochodzeniu dotyczącym Amber Gold. Prowadziła je - bardziej by pasowało określenie "nie prowadziła" - od grudnia 2009 r., kolejno odmawiając jego wszczęcia, umarzając je, a w końcu zawieszając w oczekiwaniu na opinię biegłego, aż w sierpniu wybuchła afera.
Znowu zebrałem kilka artykułów poszerzających wiedzę o aferze Amber Gold. Robi się coraz ciekawiej. To znaczy, coraz ciekawsze skojarzenia się pojawiają. Czytać trzeba nie tylko linkowane teksty, ale zwłaszcza komentarze do nich. Do poczytania http://niezalezna.pl/31982-kto-chroni-prezesa-amber-gold http://niezalezna.pl/32095-kto-utonie-w-pralni-amber-gold http://niezalezna.pl/32189-jak-najgorzej-rozwiazac-problem-amber-gold Nowy kierunek, który się pojawił, to sąsiedztwo zza wschodniej granicy. Przykład: Choćby taki - ukraiński jewrej i oligarcha Igor Kolomoyski który stoi za Amber Gold / OLT ma świetne układy z rosyjskimi służbami, bez problemu rozwinął swój biznes bankowy w Rosji i krajach nadbałtyckich i niedawno zainwestował w Evraz, koncern należący do Romana Abramowicza, protegowanego oligarchy Kremla - po przejęciu ukraińskiej linii lotniczej AeroSvit, Kolomoyski otworzył nowe połączenia lotnicze z Kaliningradem (codzienny lot Kaliningrad - Kijów), St. Petersburgiem (trzy loty dziennie St. Petersburg - Kijów), Murmańskiem (baza atomowych okrętów podwodnych), Krasnodarem (wyrzutnia rakiet) oraz rozpoczął wspólne loty z państwowym Aerofłotem (code sharing) na trasie Moskwa - Kijów i z równie państwową białoruską Belavią do Mińska - gdyby Kolomoyskiemu udało się przejecie LOT-u, geopolityczna układanka nabrałaby rozmachu. Kaliningrad czyli rosyjski (uzbrojony) odpowiednik Hong Kongu Gość () 19/08/2012 - 15:49.
Albo to: Ambergate. Arogancja ludzi z Amber Gold pokazuje że protekcje (tzw. krysza) znajdują się bardzo wysoko. My widzimy możliwy związek całej afery z wzrostem siły Obwodu Kaliningradzkiego, przyczółku Rosji w strategicznie ważnej części Unii Europejskiej. Polskie słupy w spółce Amber Gold wydają się drwić sobie z polskich służb, nadzoru finansowego czy też prokuratury. Taka pewność siebie bez odpowiednich protekcji (tzw. kryszy) byłaby samobójstwem. Tusk nabrał wody w usta ale popatrzmy bliżej na geopolitykę, być może tam leży odpowiedź: - Kaliningrad znajduje się 200 km od Trójmiasta (siedziby Amber Gold i OLT) - Kilka tygodni temu uruchomiono mały ruch przygraniczny, który pozwala na ułatwione przemieszczanie się Rosjan po północy Polski i po Trójmieście - w Kaliningradzie budowana jest nowa elektrownia atomowa która może dostarczać w przyszłości prąd do Polski, wystarczy tylko aby nasz nowy ekspert od atomu w PGE, geodeta Aleksander Grad, podpisał kiedy trzeba i jak trzeba umowę. - po upadku NRD, Kaliningrad jest jedynym post-niemieckim terenem kontrolowanym przez Rosję, otoczonym teraz przez kraje Unii Europejskiej. Co prawda Rosja już używa Łotwy jako konia trojańskiego w Unii Europejskiej, ale Obwód Kaliningradzki ma duże znaczenie strategiczne jako węzeł portowy, lotniczy i energetyczny. Gość () 19/08/2012 - 15:48.
Już pisałem, że dzień bez sprawy Amber Gold, to dzień stracony. www.rp.pl/artykul/15,927599-Laskawi-dla-Marcina-P-.html?p=1 Tym razem o ludziach, którzy umożliwili tak dynamiczny rozwój interesu o nazwie Amber Gold. Ciekawy zestaw. Jeszcze ciekawsze informacje lokalne. Choćby ta:
dodo (gość) pisze: 25 sierpnia 2012 15:18:40 4 lata szlifowania praktyki w Prokuraturze w Pruszczu Gd - dlaczego to nie dziwi? O ile mi wiadomo to ta Pani mieszka w Pruszczu. Asesor z tej prokuratury podkładał bomby,były szef Jankowski skazany za korupcję.Obecny z-ca prokuratora rejonowego nie zarządza wykonania sekcji zwłok w sprawie tajemniczej śmierci, zgadza się na błyskawiczną kremację mimo że najbliższa osoba pośpiesznie wraca z zagranicy wyjaśnić przyczyny śmierci.Wszystkie dowody zostają zniszczone.Dwie Panie prokurator nadzorują dochodzenia w sprawie przestępstw dokonanych przez tych samych sprawców.Jedna wyjątkowo bezczelna, mająca zeznania przestępców którzy przyznają się do ograbienia mieszkania traktuje poszkodowanych jak przestępców a sprawców ewidentnie chroni.Sugeruje nawet że grabieży mogli dokonać policjanci z KPP w Pruszczu wezwani na miejsce zgonu!!Druga prokurator jest byłą sąsiadką przestępcy koleżanką ze szkoły!Nadzoruje dochodzenie w sprawie wyłudzenia kredytu przez swoją znajomą. Obie mimo faktów,dowodów, logiki,wbrew prawu umarzają dochodzenia. Na temat rozpatrywania zażaleń przez sąd rejonowy w Gdańsku to temat rzeka.Sankcjonowanie bezprawia to norma. Jedna z urzędniczek na stanowisku sędziego w pogardliwy sposób wypowiada się na sali sądowej na temat byłej Minister Sprawiedliwości Barbary Piwnik. Degrengolada wym.sprawiedliwości w woj pomorskim sięgnęła zenitu.W trzech ewidentnie prostych sprawach prokuratura mataczy,nawet uzasadnienie w sprawie kredytu jest częściowo sfałszowane.Pytanie podstawowe gdzie są przełożeni? Mimo wielu skarg zarówno na dyspozycyjną sędzine jak i na prokuratorów pozostają bez odzewu.Zwykli obywatele znający sprawę mają odruchy wymiotne na słowa sędzia, prokurator, prawo, sprawiedliwość.Wszyscy piszą że to skandal,niedopuszczalne,łamanie prawa a efekt żaden. Przełożeni brakiem reakcji utwierdzają w przekonaniu urzędników mafii prokuratorsko-sędziowskiej w woj. pomorskim że są pod specjalną ochroną w mateczniku PO.Dlatego też afera Amber Gold nikogo specjalnie nie zaskoczyła.Umarzanie dochodzenia,ochrona przestępców, nikt nie ma wątpliwości że to tylko niewinne błędy.(słowa J.Gowina) Dopiero gdy rozlało się mleko zaczynają niemrawo coś robić.Tak wygląda działalność rozbestwionych sędziów np.w Gdańsku ,prokuratorów w Pruszczu Gd.dziwnym trafem gdzie korupcja,zaniedbania,zagadkowe umorzenia,ochrona przestępców,fałszowanie dokumentów zawsze pada nazwa Pruszcz Gd.Czyżby to była kuźnia talentów? Czy przygotowanie do przyszłej pracy dla swoich w PO?
Amber Gold w ujęciu chronologicznym - wersja skrócona http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,12361977,Krok_po_kroku___wzlot_i_upadek_Amber_Gold__GRAFIKA_.html
Czy były podstawy, żeby oczekiwać innego rozwiązania sprawy AB? http://www.rp.pl/artykul/15,928133-Amber-Gold-juz-nie-zaplaci.html Konta spółki Marcina P. są puste. Prokurator generalny chce kar dla nieudolnie prowadzących śledztwo. Klienci Amber Gold mogą nie otrzymać należnych im wypłat, bo na kontach spółki nie ma żadnych pieniędzy. – Przynajmniej ja nic o tym nie wiem – twierdzi w rozmowie z „Rz" mec. Józef Dębiński, zarządca przymusowy w gdańskiej spółce Amber Gold, który od tygodnia pracuje w jej siedzibie przy ul. Długie Ogrody w Gdańsku i zabezpiecza jej majątek. Poza 112 samochodami, które zajęła ABW, ujawnionym kruszcem (57 kg złota wartego ok. 10–12 mln zł odkrytego w sejfach spółek Marcina P.) i milionem złotych Amber Gold praktycznie nie ma majątku, a konta spółki są puste. – Rachunki zostały wypowiedziane, nie ma pieniędzy na kontach spółki – potwierdza mec. Dębiński. Brak majątku Amber Gold oznacza, że sąd nie zgodzi się na ogłoszenie upadłości parabanku i wierzyciele – m.in. kilka tysięcy klientów spółki – zostaną na lodzie. Dotąd do gdańskiej prokuratury doniesienia złożyło 2,2 tys. klientów, którzy twierdzą, że spółka jest im winna 138 mln zł. Mec. Dębiński został powołany przez sąd w Gdańsku 20 sierpnia w toku rozpatrywania wniosku o upadłość spółki na wniosek jednego z wierzycieli. – Nadzorca ma objąć majątek spółki i zabezpieczyć go przed ewentualnym uszczupleniem – mówi „Rz" Rafał Terlecki, wiceprezes Sądu Okręgowego w Gdańsku. Zarządca przymusowy ma mało czasu – do 15 września musi przedstawić sądowi sprawozdanie z pracy i wskazać wielkość majątku – ruchomego i nieruchomego. Potem sąd na tej podstawie zdecyduje, czy możliwa jest upadłość Amber Gold. W spółce na rzecz zarządcy przymusowego pracuje też biegły rzeczoznawca, który wyceni to, co można ewentualnie spieniężyć, np. samochody. Czy pieniądze z kont zostały wytransferowane? – Ustalenie, co się stało z majątkiem, należy do ABW i śledczych – twierdzą rozmówcy „Rz".
Co przyniósł dzisiejszy dzień? Czyżby "niewinny" miał wylądować w areszcie? www.rp.pl/artykul/924017,928557-Wniosek-o-areszt-za-oszustwo-na-180-mln-zlotych.html
Pozwoliłem sobie skrobnąć parę słów w sprawie SKOK-ów. Żeby dyskutować o SKOK-ach trzeba mieć jakąś wiedzę specjalistyczną. Tymczasem zabierają w tej sprawie głos cyngle GWnianej i okolic. Robią to w określonym celu. Jest nagonka na SKOK-i, więc się do niej dołączają. Jakżeby inaczej. Jeden coś napisze, drugi się na niego powoła i tak się ten łańcuszek szczęścia ciągnie. Konkretów niewiele, bo po co? Ważna jest myśl przewodnia. W całym wywodzie znika taki drobiazg jak ten, że zdecydowana większość banków w Polsce ma siedziby poza granicami Polski. Pociąga to za sobą określone konsekwencje. Jedną z nich jest taka, że od dnia przystąpienia Polski do UE, tj. 1 maja 2004 r. zgodnie z ustawodawstwem unijnym banki (instytucje kredytowe) pochodzące z jednego z państw członkowskich Unii Europejskiej mogą prowadzić na terytorium innych państw członków UE działalność w formie oddziału, korzystając z licencji bankowej uzyskanej w swoim kraju macierzystym. W konsekwencji depozyty zgromadzone w oddziale banku (instytucji kredytowej) w Polsce są chronione przez system gwarantowania kraju macierzystego tego banku, np. depozyty złożone w Polbanku EFG, który jest oddziałem EFG Eurobank-Ergassias S.A. z siedzibą w Grecji objęte są gwarancjami greckiego systemu gwarantowania. Z kolei jednym z kłamstw założycielskich jest rozpowszechnianie informacji, że rachunki bankowe są objęte 100% gwarancją BFG /Bankowego Funduszu Gwarancyjnego/. Rzeczywistość jest taka, że dotyczy to kwoty do 100 000 euro i to dla osoby, niezależnie od ilości prowadzonych rachunków w danym banku. Ponadto dochodzą jeszcze dość szerokie wyłączenia. Czynnikiem stabilizującym krajowy system bankowy jest Komisja Nadzoru Finansowego. Mało kto wie, że KNF zatrudnia około 1000 pracowników. Czy wystarczająco skutecznie wypełnia swoje zadania? Mam co do tego poważne wątpliwości. Trzeba też uwzględnić, że SKOK-i też mają swoje organa kontrolne. Poza tym procent złych długów w bankach i SKOK-ach jest zbliżony. Z tym, że może SKOK-i obsługują więcej niezamożnej klienteli, która do banku nie ma po co iść. Z przeterminowaniami jest tu nieco gorzej. Różnica polega na tym, że banki sprzedają swoje złe długi i czyszczą wskaźniki, natomiast SKOK-i ustawowo nie mają takich możliwości i wszystko u nich pozostaje. Osobną sprawą jest K SKOK, która nadzoruje SKOK-i. Od lat wspiera wielkie kasy jak np. SKOK Stefczyka i naciska na przyłączanie się małych SKOK-ów do dużych. Docelowo mogą powstać 3-4 wielkie kasy. Małych lokalnych kas jak np. w Niemczech już nie będzie. Te 3-4 kasy to w zasadzie będą banki. Tyle zostanie z idei małych lokalnych kas..... Czy to zmierza w tym kierunku? Na koniec taki komentarz pod linkowanym tekstem GWymiotnej "War for peace is like f***ing for virginity" - tak się ma mniej więcej nowa ustawa do rzekomej ochrony klientów. Jeśli prezes kasy krajowej jest w konflikcie interesów to jak nazwać udział członków rad nadzorczych banków, sprawujących mandaty poselskie, którzy przewodniczyli pracom nad tą ustawą? Sekurytyzacja ryzyka i inne działania to nic nowego ale jak to robią SKOK-i to już jest podejrzane? Oj towarzyszu redaktorze, coś wyjątkowo "wybiórcza" ta prawda :) :) :)
PROKURATOR GENERALNY ANDRZEJ SEREMET Wśród wątków poruszanych w związku z aferą Amber Gold jest i ten dotyczący osoby Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta. Zarzut najczęściej podnoszony to ten, że został wyznaczony przez prezydenta Lecha Kaczynskiego. Przechodzi się do porządku dziennego nad tym, z czego prezydent miał wybierać. Otóż kontrkandydatem był prokurator krajowy Edward Zalewski. E. Zalewski wywodzi się z prokuratury. Zaczynał w początkach lat osiemdziesiątych. Działał w Legnicy i Wrocławiu. Członek PZPR. Po wyborze A. Seremeta, decyzją prezydenta B. Komorowskiego, od września 2010 r. wchodzi w skład Krajowej Rady Prokuratury. Obecnie jest przewodniczącym Krajowej Rady Prokuratury. W ten sposób wszystkie decyzje personalne PG są uzależnione od decyzji E. Zalewskiego. A. Seremet jest sędzią od 1987 roku, a więc w powszechnym mniemaniu osobą niezależną w podejmowaniu decyzji. Był to jeden z argumentów na rzecz jego wyboru. Poza epizodem uczestnictwa w NZS, nigdy nie należał do żadnej partii politycznej. Pod decyzją o jego wyborze podpisał się premier D. Tusk. Po ponad dwóch latach sprawowania urzędu PG można powiedzieć, że A. Seremet nie sprawdził się. Za dużo w jego postępowaniu kunktatorstwa. Trzeba też powiedzieć, że obecny kształt ustawy w znacznym stopniu ogranicza jego niezależność. Dotyczy to zarówno budżetu prokuratury jak i polityki personalnej. Nie są to jednak na pewno argumenty na rzecz skrócenia kadencji obecnego Prokuratora Generalnego.
Znajomy „Nikosia” Marius O., w którego domu według „Wprost” odbywały się narady na temat interesów Amber Gold, był w 2006 r. na imieninach Lecha Wałęsy – ustaliła „Gazeta Polska”. Były prezydent reklamował też produkowaną przez Mariusa O. wódkę Hevelius na okładce niszowego pisma trójmiejskich elit „Twój wieczór”. Jego redaktorem naczelnym jest inny znajomy „Nikosia” – Michał Antoniszyn ps. Mecenas, dawny właściciel klubu „Maxim”. 19 czerwca 2006 r. Lech Wałęsa wyprawia imieniny z udziałem licznych VIP-ów, na czele z liderem opozycji Donaldem Tuskiem. Razem z nimi bawi się Marius O., o którym głośno jest w ostatnich tygodniach przy okazji afery Amber Gold. „Wielu jego przyjaciół to znani trójmiejscy gangsterzy, jak Jan P. ksywa Tygrys i nieżyjący Nikodem S. ps. Nikoś” – napisał o nim wspomniany tygodnik. Na imieninach jest też inny bohater afery Amber Gold – prezes Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy Włodzimierz Machczyński, który według Marcina P. zachęcał go do zatrudnienia Michała Tuska. Wśród śmietanki politycznej III RP uwijają się hostessy w niebieskich sukienkach w odcieniu kobaltowym ze wstęgami z napisem „Hevelius Vodka”. Producentem wódki jest Marius O. Lech Wałęsa robi sobie zdjęcie z dwiema młodymi hostessami. Umieszczone zostaje ono na okładce pisma „Twój wieczór”. Według pisma, ta współpraca nie była jednorazowa. Mariusz O. „produkuje wódkę Hevelius, promowaną na wielu wybrzeżowych przyjęciach, m.in. na urodzinach i imieninach prezydenta Lecha Wałęsy” – czytamy w artykule z 8 kwietnia 2008 r. „Twój wieczór” to niszowe pismo, specjalizuje się w fotoreportażach z życia trójmiejskich elit. Jego redaktorem naczelnym jest Michał Antoniszyn. W 1990 r., dzięki interesom z czasów PRL, obaj wymienieni znajomi „Nikosia” znajdowali się na liście najbogatszych Polaków według tygodnika „Wprost”. Marius O. zajmował na niej miejsce 10., a Michał Antoniszyn 35. http://niezalezna.pl/32376-ujawniamy-nowe-dokumenty-ws-amber-gold
cd z tej samej beczki „Żarłoczny rekin” zachwycony Tuskiem Przenikanie się świata polityki, biznesu, kultury i przestępczości zorganizowanej to zjawisko typowe dla III RP. Nigdzie jednak po 1989 r. lokalne elity nie robiły tego tak otwarcie jak w Trójmieście. Stąd strach Donalda Tuska przed powołaniem komisji śledczej ws. afery Amber Gold, która ujawniłaby te powiązania na oczach milionów telewidzów. Michał Antoniszyn ps. Mecenas należał do najbogatszych obywateli PRL, a jego milicyjne akta nosiły kryptonim „Żarłoczny rekin”. Milicja nie przyczepiła się jednak nigdy do jego interesów. Jego lokal „Maxim”, w którym drink kosztował tyle co miesięczna pensja przeciętnego obywatela, upodobali sobie trójmiejscy gangsterzy, w tym Sławomir M. ps. Turysta, porwany i zamordowany w 2000 r. Ochroniarzem był tu wspomniany Nikodem Skotarczak ps. Nikoś, zastrzelony w 1998 r. W ostatnich latach w gazecie Antoniszyna nie brak zachwytów nad Tuskiem i jego rządami. „Rządowi Tuska należą się za nią wielkie brawa. I tylko dziwi, że poprzedni rząd – PiS, tak odważny w reformowaniu Polski, tą sprawą się nie zajął” – czytamy w jednym ze wstępniaków, dotyczącym OFE. „Premier Donald Tusk przekazał na licytację osobiste pióro i kryształowy przycisk do papieru z mosiężnym orłem. Arcybiskup Tadeusz Gocłowski podarował płaskorzeźbę wartą kilka tysięcy złotych” – głosi relacja z balu charytatywnego w Pomorskiej Izbie Gospodarczej Restauratorów i Hotelarzy. Inny z tekstów zachwala działacza PO Michała Owczarczaka: „Mieliście go Państwo okazję poznać jako asystenta Donalda Tuska. (...) za najciekawsze doświadczenie uważa pomoc (mimo że niewielką) w pisaniu ostatniej książki Donalda Tuska”. Marius O. na salonach Także Marius O. przez lata był człowiekiem, z którym nie wstydziły się pokazywać trójmiejskie elity, nie tylko na imieninach Wałęsy. Mimo że wszyscy dobrze poinformowani znali jego przeszłość. 7 lipca 2007 r. odbywa się jego ślub z Wiolettą Jażdżewską, Miss Ziemi Kościerskiej oraz Miss Wybrzeżowej Gastronomii. Ceremonia odbywa się w Pałacu Opatów w Oliwie, a wesele w sopockim Grand Hotelu. Prawdziwą sensacją jest pojawienie się na weselu niemieckiego zespołu Boney M. Poprawiny odbywają się w domu O., tym samym, w którym według „Wprost” naradzano się w sprawie Amber Gold, czemu sami zainteresowani zresztą gorąco zaprzeczają. Na weselu pojawia się m.in. znany aktor Zbigniew Buczkowski oraz Barbara Tomaszewska – właścicielka firmy „Thomas”. Są także Dobromir Kułakowski i Bartosz Głowacki, jak określa „Twój wieczór” –„młodzi biznesmeni, właściciele kilku dyskotek, restauracji i Hotelu Królewskiego na gdańskiej Ołowiance”. W 2007 r. z okazji otwarcia zmodernizowanego klubu Złoty Ul w Sopocie Marius O. urządza pokaz mody. Konferansjerkę w czasie pokazu prowadzi reżyser i aktor Mariusz Pujszo, znany ostatnio z filmu „Kac Wawa” oraz serialu „Ojciec Mateusz”. Z kolei w 2006 r. Marius O. uczestniczy w bankiecie z okazji Festiwalu Teatru Polskiego Radia i Teatru Telewizji Polskiej „Dwa Teatry”. Są na nim czołowi aktorzy, na czele z Krystyną Jandą, Janem Englertem i Krzysztofem Kolbergerem.
znowu te znajome nazwiska Płonie dyskoteka asystenta Karnowskiego Środowisko restauratorów stanowi istotną część trójmiejskiego układu – to na klubach, dyskotekach i restauracjach zarabia się w nadmorskich kurortach. Jak wyglądają owe interesy, pokazuje przykład Sopotu, którego prezydent Jacek Karnowski był niegdyś skarbnikiem pomorskiej PO, macierzystej organizacji partyjnej Donalda Tuska. Dziś zasiada on w radzie nadzorczej Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy, który zatrudnił jego syna. 8 lutego 2009 r. nad Sopotem unosi się potężna chmura dymu. To płonie dyskoteka Copacabana. A jej początki wyglądały obiecująco. W 2004 r. Sopot organizował konkursy na wynajem plaży. Jacek Karnowski był wówczas skarbnikiem pomorskiej PO. Wojciech Chmielecki, asystent Karnowskiego, zasiadał wtedy w komisji rozpatrującej konkursowe oferty. Na północny odcinek plaży wpłynęła tylko jedna oferta – od Fundacji Żeglarskiej. W jej władzach, jak pisała lokalna „GW”, zasiadał... Wojciech Chmielecki. Fundacja otrzymała prawo do użytkowania plaży przez cztery letnie miesiące przez trzy lata. Za półdarmo – miała płacić 10 tys. zł czynszu. Dlatego tak tanio? Chodziło o misję. Miała ona rozwijać żeglarstwo – budować pomosty, otwierać wypożyczalnie łódek. Tymczasem stanęła tam potężna dyskoteka, przy której realizacja misji znalazła się na marginesie. Obroty firm dzierżawiących teren od fundacji zaczęły sięgać milionów złotych. Tak kręciło się to aż do 2008 r., gdy nagłośnienie sprawy stało się już niebezpieczne dla władz Sopotu.
Wszystkie cytaty pochodzą z powyższego linku na niezależnej.
Ten komentarz potwierdza moje wcześniejsze domysły
Przed chwilą podano, że już jest zgłoszeń oszukanych na ponad 216 mln zł i rośnie, a gdzie jego inne długi takie jak opłaty lotniskowe, za paliwo, i to w portach lotniczych na całym świecie, to coś ponad 160 mln zł, lub więcej, Fiskus, ZUS za pracowników, za flotę aut, za biura, etc....? Tylko głupi i naiwny leming i wyborca, fan PO i ryżego uwierzy w geniusz Stefańskiego/Plichty, że on to tak sam i z niczego bo pieniędzy nie miał, więc pytanie skąd je na POczątek miał? To słup służb, tych które stoją za Tuskiem i PO, bo one rządzą nie ten nędzny sepleniący kretyn i haratacz gały, on tak samo za głupi na premiera jak Stefański/Plichta do takiego geszeftu. Obaj durnie i pustaki. Gość () 30/08/2012 - 16:25. Źródło http://niezalezna.pl/32376-ujawniamy-nowe-dokumenty-ws-amber-gold
Ta strona http://bip.knf.gov.pl/?l=/Urzad_Komisji/042_Ostrzezenia_publiczne/000_index.html powinna być przedmiotem zainteresowania każdego kto dysponuje tzw. nawisem inflacyjnym.
To jeszcze nie czas na podsumowanie, ale komentarze jak najbardziej na miejscu.
W czasie debaty twitterowicze zauważyli, że Sejm zajmuje się aferą Amber Gold, a powinna raczej kiepskimi danymi o polskiej gospodarce - wzrost PKB w II kwartale roku spadł do 2,4 proc. "Nie ma chleba, są igrzyska - Sejm zajmuje się jednym Amber Gold zamiast gospodarką przed jej zawałem" - napisał Michał M. Lisiecki, wydawca m.in. "Wprost".
"W USA dane o PKB są głównym punktem spinu administracji [rządu - red.] i opozycji. W Polsce nikogo to nie obchodzi, lepiej gonić święcące złotko, jakim jest Amber Gold" - zauważył Michał Kolanko z portalu "300Polityka". Popularna twitterowczka "Gusia" stwierdziła zaś: "Premier vs. Rzeczywistość 1:0. Gdzie rząd będzie ciąć wydatki, aby wyrobić się w deficycie lub skąd wyciągnie kasę oprócz wypompowania dywidend ze spółek Skarbu Państwa?".
Sprzedaż OLT Express Germany nastąpiła kilka dni po upadku OLT Express Polska, co wskazuje na to że transakcja była przygotowywana już od pewnego czasu. Takich operacji nie robi się na kolanie. Przyznajemy że timing był perfekcyjny, w taki oto sposób decydenci Marcina P. mogli zagrać na nosie wierzycielom OLT Express Polska i naszym dzielnym służbom. Nie wiemy czy szefowie i nadzorcy polskich służb, minister Cichocki i szef Bondaryk, są tylko absolutnie niekompetentni czy też raczej dostali rozkaz aby siedzieć cicho. Kto stał za Marcinem P. ? Wystarczy zapytać się szefa Panta Holding BV w Holandii, który zakupił OLT Express Germany od Amber Gold, z kim dokładnie negocjował i podpisał umowę kupna OLT Express Germany ?
Wczorajszy przegląd europejski w niemieckiej "dwójce" ZDF: Skandal korupcyjny w Polsce na szczytach władzy. Chłopcom wizerunkowcom od Donka sprawy wymknęły się spod kontroli - smród poszedł w świat. W newsie: Pan Premier Tusk, córka, syn i Plichta. Pierwsze zdanie w materiale: "Polska kojarzy się z kumoterstwem i korpucją równie jednoznacznie jak barszcz czy pierogi".
Sprawa AG będzie miała jakieś reperkusje. Pytanie: kiedy i jakie? Mnie niepokoi co innego. Pojawiła się informacja, że mogą być wcześniejsze np. jesienne wybory. Na zasadzie ucieczki do przodu. Teraz smród wokół PO przybiera monstrualne rozmiary. Sondaże tego nie przykryją. Podobnie jak gładkie słówka rudzielca.
Niestety dzisiaj kończą się wakacje i można się spodziewać, że jesień będzie gorąca co już wczoraj pokazali nam wybrańcy narodu, ale gdzieś na horyzoncie pojawiły się prawdziwe kłopoty ostro zwolniła gospodarka ale to chyba niewielu interesuje.
Jeszcze taka obserwacja z wczorajszego dnia w Sejmie. Trwa debata, a w ławach rządowych dwóch nadętych bufonów Rudy i JVR, Z twarzy widać: pogadajcie sobie. tyle możecie. Ale my mamy większość. I co nam zrobicie? To jest absolutne zaprzeczenie demokracji. Ale tak to dzisiaj działa.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12403214,Amber_Gold___Za_duzo_niewyjasnionych_faktow__zeby.html Dziewięć wyroków w zawieszeniu, niezarządzenie wykonania kary, zaniechania pani prokurator. Za dużo jest niewyjaśnionych faktów, żeby to był przypadek - mówi o aferze Amber Gold Ryszard Kalisz. Zgadzam się z tą wypowiedzią posła Kalisza. Do tego trzeba dodać zdecydowany opór PO przeciwko powołaniu sejmowej komisji śledczej. Nie uważam za racjonalny argument, że prokuratura nie zakończyła swoich prac i komisja nie powinna wyręczać prokuratury. Można ustalić termin rozpoczęcia prac komisji. Poza tym, komisja ma za zadanie ustalenia odpowiedzialności politycznej i wskazać wady funkcjonowania systemu. Tych spraw nie bada prokuratura.
Ciekawa sprawa. niezalezna.pl/32485-gowin-rozpracowal-afere-amber-gold ... minister sprawiedliwości Jarosław Gowin odkrył, kto czyha na potknięcie premiera. Ustalił nawet skąd wzięła się afera Amber Gold. Jego zdaniem Donald Tusk jest prześladowany przez tajne siły rodem z PRL, które teraz chcą „wysadzić go z siodła”.
Początkowo wypowiedzi ministra Gowina w tym tonie nosiły znamiona służalczości, jednak obecnie skala, z jaką szef resortu sprawiedliwości lansuje swoją teorię jest doprawdy zaskakująca. Pozostaje jedynie poczekać, aż media głównego nurtu podchwycą wyjaśnienia Gowina i afera Amber Gold zostanie zamieciona pod dywan.
Tym razem o czyhających na Donalda Tuska postkomunistycznych zbirach Jarosław Gowin przekonywał na antenie RMF FM.
- Nie ma komisji śledczej, bo ona byłaby jedną wielką hucpą. (...) Ja nie wykluczam, że faktycznie część tzw. postkomunistycznego biznesu może być rozczarowana rządami Platformy i mogła dojść do wniosku, że jest pora na to, żeby wysadzić Donalda Tuska z siodła, ale jeżeli tak było, to się przeliczyli. (...) Ja sądzę, że za Amber Gold stoi świat przestępczy, a nie żadna część biznesu, czy innego. Natomiast to, że tak mocno wyeksponowano w całej tej sprawie współpracę Michała Tuska to już nie był przypadek – mówił w Kontrwywiadzie RMF FM Jarosław Gowin.
Teraz zestawmy to z tą notatką na stronie Frondy http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/co_chcial_przekazac_marcin_p_nowe_fakty_ws_amber_gold_23714 ABW nie ma nic wspólnego z tą sprawą? To dlaczego prokuratura ściga dziennikarza, który ujawnił notatkę, rzekomo sfałszowaną?
Będę konsekwentnie zbierał te materiały prasowe http://www.rp.pl/artykul/15,930041-P--mial-byc-w-areszcie--ale-juz-ma-przerwe.html Że afera była, nie ulega dla mnie najmniejszej wątpliwości. Teraz interesuje mnie wyłącznie stanowisko wymiaru sprawiedliwości.
Zbieranie materiałów trwa http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12422921,Skad_Tusk_mogl_wiedziec_o_Amber_Gold___INFOGRAFIKA_.html Może coś się z tego kiedyś uskłada?
Kto nas robi w konia i dlaczego? http://bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,12429541,Przecieki_w_sprawie_Amber_Gold__Prokuratura_sprawdza.html Na czym w końcu polega afera Amber Gold? Może rację ma ten bloger, który pisze tak "Jedynymi winnymi przecieków są prokuratorzy bo albo sprzedają tajne materiały dziennikarzom albo plotą po pijaku o wszystkim co robią w pracy i jacy to oni są wspaniali."?
"KP:A - szef służb specjalnych? Krzysztof Bondaryk z ABW?
HGW: - Służby specjalne - jak byłam prezesem NBP, to nie było ABW, ale UOP - mają informację - powiedziałabym - nie do końca pogłębione."
dalej było tylko lepiej:
"KP: - Wczoraj się okazało, że ponad 250 milionów Polacy złożyli w Amber Gold. To świadectwo ekonomicznej naiwności, czy braku rozsądku?
HGW: - Ja myślę, że jednak jest to kwestia braku rozsądku, dlatego, że banki, one wszystkie są ubezpieczone, depozyty nasze do wysokości 400 tysięcy złotych.
KP: - Czyli to brak rozsądku, a czym jest przyjmowanie pracy i zlecenia od pana P. gdy jest się synem premiera? Też brakiem rozsądku?
HGW: - Ja myślę, że młody człowiek, że tak powiem na dorobku, zakłada, że pracował w linii normalnej, która miała normalną licencję z urzędu od lotnictwa i w związku z tym, jeśli ktoś ma licencję do latania, to jest to działalność licencjonowana."
i chociaż pan Konrad był naprawdę delikatny - co mogę stwierdzić z pełną odpowiedzialnością, bo nieraz słuchałam jego wywiadów z przedstawicielami PIS:) - pani Ania brnęła dalej:
KP: - Ten Roman Giertych na wyborców Platformy nie zadziała jak płachta na byka?
HGW: - Trudno mi powiedzieć. Jak do tej pory, jeśli go słucham i występuje publicznie, to myślę, że przez sam fakt, że nie jest zwolennikiem PiS-u, to nie zadziała negatywnie, ale myślę, że to jest drugorzędne. Jest osobą publiczną, byłym politykiem, ale też pamiętajmy, że jest adwokatem.
Polecam w całości załączyłam stosowny adres, po prostu POlityczna POezja.
Najwyraźniej nastąpiła zmiana w podejściu do siebie obu panów, mam wrażenie, że pan Roman miał jednak rację kiedyś mówiąc:
"Platforma Obywatelska dzisiaj, kompletna ciamciaramcia, nic nieznacząca, nic niewnosząca. Donald Tusk chciałby robić mniej więcej to samo co Jarosław Kaczyński, tylko żeby to on".
Więcej http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/wideo-tusk-dopiesci-giertycha_277537.html
Na wszystkich polach obserwuję u premiera "kompleks Kaczyńskiego" tak się nie da rządzić, bo nic się nie tworzy raczej powiela albo niszczy:( A swoją drogą czy Tuska stać na Giertycha politycznie?
Tak nieskładnie wypowiadającej się osoby na tak eksponowanym stanowisku ze świecą w ręku szukać. Ale mimo tego widać, że coś próbują ustawić i kogoś przy okazji spuścić. Będziemy to dalej obserwować.
Co nam przyjdzie z takich analiz? http://wyborcza.biz/biznes/1,101716,12409115,Jakim_cudem_OLT_Express_w_ogole_wzbil_sie_w_powietrze.html
Wiadomo, że to nie pierwsza linia, która upadła. I raczej na pewno nie ostatnia. Konkurencja musi być oparta na zdrowych zasadach, a nie na tym, kto kogo wykończy.
Wśród artykułów na temat afery Amber Gold nie sposób pominąć i tego http://www.gazetapolska.pl/22430-amber-bagno-tuska Jak zwykle dużo nazwisk, powiązań wzajemnych i wiele spraw do wyjaśnienia. Czy tego wyjaśnienia doczekają się?
Trzeba odświeżyć sprawę. Kolejne kwiatki z tej łączki. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12474511,Marcin_Stefanski_to_Marcin_P__Sad_nie_skojarzyl_tego.html
W sprawie pojawiają się odcinki kabaretowe http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,12475726,Sedzia_ulegl_prowokacji_dziennikarskiej__GPC___Myslal_.html No i oczywiście nie może się obejść bez udziału słynnego ostatnio mecenasa http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,12476523,Giertych__Organizowanie_takich_prowokacji_jest_niemoralne_.html Cóż, tylko śmiech nam pozostał.
Dysonansem jest jednak stanowisko ministra Gowina, który wnioskuje o odwołanie sędziego z zajmowanego stanowiska.
Robi się coraz poważniej, czy śmieszniej? http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12478995,Arabski_o_sfalszowaniu_jego_maila__To_przestepstwo.html
Wiemy ile jest wart zabezpieczony majątek Amber Gold http://www.rp.pl/artykul/10,934060-Majatek-Amber-Gold-wyceniony.html Ale, czy poszkodowani wiedzą, ze z tego majątku nie dostana raczej ani grosza? Jeżeli Skarb Państwa i ZUS zabiorą swoje, to co zostanie dla reszty poszkodowanych?
Przystępujemy do rozwadniania sprawy Amber Gold www.rp.pl/artykul/924017,934713-Prokurator-nie-znala-akt-ani-prawa-bankowego.html Nadzorująca sprawę Amber Gold prokurator Marzanna Majstrowicz nie znała ani jej akt, ani przepisów prawa bankowego - powiedział szef KRP prok. Edward Zalewski. Zalewski powiedział w programie "Jeden na jeden" w TVN24, że Majstrowicz podczas wczorajszego posiedzenia KRP "nie uznała swoich przewinień w zakresie sprawowania nadzoru służbowego". - Twierdziła, iż w tej sprawie najważniejsza była dla niej, dla prokurator prowadzącej, opinia biegłych, biegłego, więc oczekiwały cały czas na tę opinię - powiedział szef Rady Prokuratorów. Tłumaczył też, że obowiązkiem prokuratora nadzorującego śledztwo jest znajomość akt sprawy. - Właśnie to zarzucaliśmy pani prok. Majstrowicz, że tego obowiązku wynikającego z nadzoru nie wykonała. Wprawdzie mówiła, że czytała te akta, ale na skutek szczegółowych pytań członków rady, no niestety skonstatowaliśmy smutny fakt - pani prok. tych akt nie znała - wyjaśnił Zalewski. Dodał, że "na to nałożyła się trochę słaba znajomość przepisów prawa bankowego". Wg Zalewskiego prokurator nadzorująca śledztwo ws. Amber Gold wykazała jego nieznajomość.
Czy poświęcenie jednego, czy dwóch swoich wystarczy do zamiecenia sprawy pod dywan?
Jeszcze jeden "poważny" udziałowiec. http://www.rp.pl/artykul/924017,934933-Akson-Studio--Wajda-i-Wieckiewicz-nie-mieli-promowac-OLT.html Andrzej Wajda i Robert Więckiewicz nie mieli występować w filmie promującym linie lotnicze należące do właściciela Amber Gold - zapewnia firma Akson Studio. Na oświadczenie zareagował redaktor naczelny "Wprost" Michał Kobosko.Zapewnia, że te informacje "zostały zaczerpnięte bezpośrednio z wypowiedzi prezesa Akson Studio, pana Michała Kwiecińskiego. Wypowiedzi te nie podlegały interpretacji autorki publikacji i pochodziły z rozmowy z panem Kwiecińskim".
Nowe w sprawie Amber Gold http://www.rp.pl/artykul/16,938884-PiS--niech-premier-wyjasni-kontakty-z-sedzia-Milewskim.html Premier Donald Tusk powinien wyjaśnić swoje kontakty z sędzią Ryszardem Milewskim - uważa Mariusz Błaszczak. Szef klubu PiS zaprezentował zdjęcia, na których widać jak premier i Milewski dopingują drużynę Lechii Gdańsk.
Gowin ma problemy. Na własne życzenie. Miał być figurantem, a chce POsprzątać tą stajnię Augiasza prawo.rp.pl/artykul/799010,938817-Gowin--jestem-glownym-oskarzonym-w-sprawie-Amber-Gold.html Komentatorzy apelujący do posłów o uporządkowanie prawa w odniesieniu do prokuratury i wymiaru sprawiedliwości żyją chyba w innym świecie. Tu obowiązują inne zasady. Wniosek: Gowin ma niewielkie pole manewru. Albo sam odejdzie, albo zostanie o to POproszony. Będzie to oferta nie do odrzucenia.
http://www.rp.pl/artykul/10,939456-Sledztwo-w-sprawie-Amber-Gold-przeniesione-z-Gdanska.html Lepiej późno niż wcale. Tylko dlaczego do Łodzi? Czyżby gwarantem miał być Kwiatkowski?
Matactw ciąg dalszy http://www.rp.pl/artykul/10,939408-Cenzura-fiskusa-po-Amber-Gold.html Ze sprawozdania, które izba umieściła właśnie w biuletynie informacji publicznej, wycięto niemal wszystko – od nazwy podmiotu kontrolowanego po informacje o czynnościach zabezpieczających i egzekucjach. Wygumkowano nawet nazwiska kontrolerów. Czytelnik dokumentu dowie się jedynie, że pracę urzędników oceniono pozytywnie. Dlaczego tak dużo informacji utajniono? Przecież ta sama izba skarbowa po identycznej kontroli, tyle że dotyczącej innej spółki z Gdyni, udostępniła w BIP pełne sprawozdanie ze wszystkimi informacjami. Wioleta Działdowska z Izby Skarbowej w Gdańsku powołuje się na art. 5 ustawy o dostępie do informacji publicznej. – Prawo do niej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy – przekonuje (odmawia zarazem potwierdzenia naszych informacji, że kontrole na Pomorzu dotyczyły Amber Gold).
Tyle tylko że ową tajemnicę przedsiębiorcy chroni się, jeśli wyraźnie zażąda tego właściciel firmy, który nie życzy sobie ujawnienia danych na temat spółki. Skarbówka nie mogła pytać o to siedzącego w areszcie Marcina P. Krzysztof Izdebski z Pozarządowego Centrum Dostępu do Informacji Publicznej podkreśla z kolei, że niezgodne z ustawą jest ukrycie danych osób przeprowadzających kontrolę. Bo ochrona prywatności osoby fizycznej nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne i informacji mających związek z pełnieniem tych funkcji. – Czym innym jest prawo do prywatności, a czym innym wykonywanie obowiązków służbowych – mówi, przyznając, że z tak szerokim utajnieniem sprawozdania po kontroli się jeszcze nie spotkał.
Jego zdaniem niezgodne z ustawą o dostępie do informacji publicznej jest także to, że nie podano podstawy prawnej i zakresu wyłączeń treści. – Można się jedynie domyślać, że nie było takich podstaw – dodaje.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12624340,Dlaczego_nie_zabezpieczono_calego_majatku_wlascicieli.html POdoba mi się ten bełkot dziennikarski; apartament 56 m2. Spotkałem się również z określeniem mini-apartament 28 m2 Miodzio!
Ten artykuł stanowi pokłosie afery Amber Gold. Myślę, że nie tylko http://www.naszdziennik.pl/mysl/11857,sluzby-specjalne-do-kapitalnego-remontu.html Tylko kto to uporządkuje? i kiedy?
Do ciekawostek w temacie trzeba dołożyć i to http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/olt-express-germany-sprzedane-za-1-euro-chwile-przed-upadkiem-amber-gold,282785.html Jaki był motyw takiej transakcji?
Jedynym właścicielem zarówno OLT, jak i OLT Germany była firma Amber Gold. Jednak niemiecka linia lotnicza wciąż ma się dobrze, bo dwa miesiące temu - tuż przed upadkiem Amber Gold i polskich OLT - Marcin P. sprzedał niemiecką linię holenderskiej spółce lotniczej.
Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie suma transakcji. "Fakty" TVN dotarły do umowy, z której wynika, że OLT Germany sprzedano za 1 euro.
Argument przemawiający na korzyść tak intratnej transakcji
Eksperci przypuszczają, że Marcin P. pozbył się OLT Germany, bo po ewentualnym bankructwie nie chciał mieć na głowie niemieckich prokuratorów. - Bardzo wiele tytułów dotyczy płatności zagranicznych. Myślę więc, że linia lotnicza jest dobrym sposobem na wyprowadzenie pieniędzy - tłumaczy Marek Serafiński z portalu Polski Rynek Transportu Lotniczego.
O transakcji wiedział syndyk Amber Gold. Nie miał jednak dokumentów umowy. Sprawę sprzedaży OLT Germany bada prokuratura. Szacunkowa wartość niemieckich samolotów, sprzedanych za 1 euro, to dziś 25 mln zł.
Na mój nos te 25 mln zł to kwota wzięta z czapy. Ile było tych samolotów? Jeśli nadawały się do latania zarobkowego, to wartość jest znacznie zaniżona. Ale ja się nie znam. To taki mój domysł.
@stary.piernik Właśnie miałam wstawić odnośnik do tej informacji naprawdę zadziwiającej, za taką kwotę pozbywa się firmy tylko ten, kto bardzo się boi lub ma nadzieję na zwrot w tej samej cenie kiedy zapanuje spokój i wszyscy zapomną. Przyznam, że ciężko jest znaleźć wytłumaczenie. Myślałam, że takie transakcje są nielegalne, ale kto zabroni bogatemu:)
Skala destrukcji umysłowej Polaków ogłupianych latami przez esbeckie, postkomunistyczne koncerny medialne i esbeckich manipulatorów wylewających codziennie fale zatrutego, medialnego błota w telewizji i Wyborczej przekracza wszelkie granice. Ilość absurdów w niszczonej mafijną gangreną strukturze państwa polskiego doprowadza w końcu do katastrofy i paraliżu wszystkich instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i funkcjonowanie Polski. Co raz oglądamy medialny szoł zwyrodnialców, kreatur i bezkarnych mafijnych bossów wygodnie usadowionych na najwyższych stanowiskach. Bez refleksji coraz częściej łykamy najbardziej ordynarne kłamstwa podane nam do wierzenia wsparte powagą najwyższych stanowisk w państwie. Niestety media miast rzetelnego przekazu urządzają nam propagandowe show używając manipulacji, które tak dobrze pamiętamy z czasów nocy komunizmu,ale nie wszyscy mają na tyle zdrowego rozsądku i wiedzy by odróżnić medialny jad i propagandę od rzetelnego dziennikarstwa. Dochodzi do tego, że dostojnicy na najwyższych stanowiskach w państwie mogą bez konsekwencji kłamać, zaprzeczać oczywistym faktom i zamiast stoczyć się w polityczny niebyt przekonują nas że "nic się nie stało". Jak to możliwe, że Premier może publicznie kłamać w sprawie AmberGold, może działać na niekorzyść państwa oddając śledztwo smoleńskie Rosjanom i odmawiając przyjęcia pomocy od Nato i ekspertów z innych krajów i z Polski, może tuszować aferę hazardową, może dymisjonować szefa CBA gdy ten wykazuje źródło przecieku w aferze gruntowej? Jak to możliwe, że Seremet dymisjonuje i oskarża prokuratora Pasionka poszukującego materiałów dostarczonych przez wywiad amerykański w sprawie smoleńskiej, a teraz w sejmie uzasadnia indolencję i nie realizowanie przez prokuratorów ich ustawowych obowiązków, tłumacząc to mętnie procedurami. Psim obowiązkiem prokuratorów było wykonanie oględzin miejsca katastrofy, ofiar, wykonanie sekcji i zgromadzenie materiału dowodowego. To im nakazuje ustawa i żadne akty prawne niższego rzędu jak i polecenia urzędników Kancelarii Premiera, Ambasady czy pani Kopacz nie mogły ich od tego odwieźć. Nie wykonano oględzin, sekcji, badań urządzeń, nie odzyskano wraku i czarnych skrzynek, broni, telefonu satelitarnego rejestrującego położenie, dopuszczając do zniknięcia pozostałych urządzeń rejestrujących, a tu jeszcze nie pozwala się w kraju na dostęp niezależnych ekspertów i badań rentgenowskich, otwierania trumien, a kuriozalne zachowanie podczas znalezienia nitu w ciele ofiary bagatelizuje się i zbywa milczeniem skupiając się na udowadnianiu, że rodzina błędnie rozpoznała zwłoki! Za to wszystko odpowiada rząd Platformy uwikłany w ciemne interesy POstkomuny, mafii hazardowej, paliwowej, węglowej, esbeckich służb w mediach i gospodarce, obcej agentury WSI i otaczający się wraz z Prezydentem Komorowskim i Sikorskim siecią mafijnych układów niszczących Polskę.
Jakie szanse ma syndyk? http://prawo.rp.pl/artykul/758364,943044-Czy-Amber-Gold-odzyska-samoloty.html Pytanie warte kilka milionów. Nie tylko złotych, ale i euro.
Nie jest to na pewno wiadomość dnia http://www.rp.pl/artykul/10,944033-Prezes-Amber-Gold-przewieziony-do-aresztu-w-Piotrkowie-Trybunalskim.html Ale w ten sposób widać, że sprawie Amber Gold coś się dzieje.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12862844,1_mln_zl_na_dom_dziecka__Biznesmen_pozywa_Wprost_za.html Wszyscy wokół Marcina P. starają się wykazać, że są niewinni jak nowo narodzone dziecię. Nam pozostaje tylko w to wierzyć.
5 marca w programie TVN Superwizjer ujawnione zostały ciekawe szczegóły dotyczące prezesa Amber Gold Marcina P. /powtórka 0.20 z czwartku na piątek/. Co chciano przez to osiągnąć, poza zdyskredytowaniem Marcina P.?
Dla mnie dziwne jest, że żona tego gościa tolerowała ten stan rzeczy. Bo nie sądzę, żeby nie była świadoma!
p.s. Z przedstawionego materiału wynika, że Marcin P. ma skłonności homoseksualne.
Po dłuższej przerwie w temacie ciekawy komentarz przy innej okazji: http://wpolityce.pl/dzienniki/dziennik-marzeny-nykiel/67220-zdumiewajace-palikot-ktory-zapomnial-wpisac-do-oswiadczenia-samolotu-2-samochodow-3-pozyczek-i-udzialow-w-2-spolkach-staje-sie-dla-mediow-autorytetem-w-debacie-o-zegarku-nowaka
-...dlaczego przeciętnie utalentowany i rozgarnięty użytkownik Internetu, nie dysponujący dostępem do: - (KRK)- Krajowego Rejestru Karnego, - (KSIP)-Komputerowego Systemu Informacji Policyjnej, -(EWEL) -Elektronicznego Wykazu Ewidencji Ludności, -komputerowego programu -lexis nexis, potrafi w ciągu kilkudziesięciu sekund dowiedzieć się, wpisując jedynie w wyszukiwarce - Marcin Stefański i nr jego Peselu (jest w KRS-ach jego spółek), że jest to poszukiwany listami gończymi Marcin P.- prezes spółki Amber Gold. (jak na ironię losu najbardziej znana postać- wydał on na reklamę swoich firm ok. 60 milionów zł), czego nie potrafiły zrobić i to przez całe lata, dysponując ww. programami (nasze orły)-organy ścigania- prokuratura, niezawisłe sądy, ABW oraz ULC? Odnosi się nieodparte, ale uzasadnione wrażenie, że w tych instytucjach muszą zatrudniać tylko jakieś osoby: ociężale umysłowo, o małym ilorazie inteligencji, czyli tzw. mało mobilne intelektualnie. Po prostu trudno to sobie wytłumaczyć (całkowicie bezradne sądy , bezradna gdańska policja - efekt umorzono mu aż 14 grzywien i nie odsiedział we więzieniu ani jednego dnia (miał przecież aż 9 wyroków i ok. 7,5 roku "zarobionego" więzienia)? Czy nas na to stać, chyba, że mieliśmy do czynienia z niewyobrażalnie wielką korupcją, co już by wszystko wyjaśniało? Pan Marcin P. był tylko menelem, przestępcą bez wyuczonego zawodu, (złodziejem i oszustem), bez stałego adresu zamieszkania, latami ścigany przez pomorskie sądy oraz policję. Nikt z setek osób: z sądu , prokuratury, policji, ABW, sąsiadów, firmy AG, nie rozpoznał, że ten ścigany przestępca (menel bez stałego adresu zamieszkania) M. Stefański to Marcin P. JEST TO SZCZYT NIEKOMPETEnCJI I BRAKU PROFESJONALIZMU! Czy nas na to stać, chyba, że mieliśmy do czynienia z niewyobrażalnie wielką korupcją, co już by wszystko wyjaśniało? Jego "darowizny" po co najmniej 1 milion zł załatwiały niemal wszystko! Polecam cały artykuł! z którego wynika, że głównym odpowiedzialnym za aferę Amber Gold są; NIEZAWISŁE SĄDY I NIEZALEŻNA PROKURATURA!
UWAGA! Niniejsza strona wykorzystuje pliki cookies.
Informacje uzyskane za pomocą cookies wykorzystywane są głównie
w celach statystycznych. Pozostając na stronie godzisz się na
ich zapisywanie w Twojej przeglądarce.
Amber Gold to kolejny przykład świadczący o rozkładzie struktur państwa polskiego. W normalnym kraju sprawa zakończyłaby swoje życie w chwili zaistnienia. Niestety, nie u nas.
OdpowiedzUsuńPisałem o tym wczoraj na @katarynie
2012/08/07 23:12:15
Obszerniej o tym jest na niezaleznej
niezalezna.pl/31701-syn-premiera-w-zlotym-interesie
U nas ciągle działania biznesowe przeplatają się z kryminalnymi.
stary.piernik
Temat ma charakter rozwojowy
OdpowiedzUsuńhttp://wyborcza.biz/biznes/1,100896,12278600,Czy_Amber_Gold_nadal_zwodzi_klientow_.html?as=2&startsz=x
Główny bohater to po prostu recydywista.
Błędów młodości prezesa było więcej
Nie jeden, lecz cztery wyroki karne ma na swoim koncie Marcin Plichta, prezes spółki Amber Gold. Zawsze chodziło o to samo: niekorzystne rozporządzanie cudzym mieniem.
Gdy kilka dni temu dziennikarze ujawnili, że Marcin Plichta był skazany w 2008 r. (jeszcze przed zmianą nazwiska, jako Stefański) przez sąd w Malborku - 28-letni Plichta vel Stefański odpowiedział, że to "błędy młodości".
Z ustaleń Gazety" wynika, że podobnych błędów było więcej.
(W listopadzie 2005 r. Sąd Rejonowy Gdańsk Północ skazał Plichtę na rok pozbawienia wolności z zawieszeniem na 3 lata i 700 zł grzywny.
(W styczniu 2006 r. Sąd Rejonowy w Kościerzynie skazał go na 1 tys. zł grzywny.
(W czerwcu 2006 r. od Sądu Rejonowego w Tczewie Plichta dostał pół roku w zawieszeniu.
Z powodu stawianych mu zarzutów spędził też trzy miesiące w areszcie.
Najpoważniejsze jak dotąd rozmiary miała opisywana już sprawa spółki Grupa Finansowo-Handlowa Nova sp. z o.o. w Gdańsku. Za pomocą tzw. Multikas próbowała ona wejść na rynek opłat lokatorskich m.in. za światło, gaz i telefon. Ludzie mieli regulować dzięki Multikasom należności taniej niż za pośrednictwem poczty. Efekt był taki, że setki emerytów z Gdańska, Olsztyna, Ostródy, Karlina, Starogardu Gdańskiego, Tczewa i Malborka straciły pieniądze, a następnie musiały ponownie uiścić opłaty.
Notatka GW jest aktualizowana na bieżąco. widać, że dziennikarze są ostrozni w ocenie faktów. Czyżby obawiali się pozwów sądowych?
Wpisu dokonał
Usuństary.piernik
Sprawa Amber Gold robi się coraz ciekawsza.
OdpowiedzUsuńhttp://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,12280082,Amber_Gold_sprzedal_niemieckie_OLT.html
Według mojej oceny prezes Plichta ma zadatki na figuranta. Obraca majątkiem, którego raczej nie dorobił się pracą własnych rąk. Pytań jest tu więcej niż odpowiedzi.
Trzeba obserwować rozwój wydarzeń.
Coraz bardziej kluczowe staje się pytanie: kto za tym stoi?
stary.piernik
Czy takie rzeczy są możliwe w państwie prawa?
OdpowiedzUsuńhttp://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,12286710,Zona_Plichty_zalozyla_nowa_spolke__Prezes_Amber_Gold.html
Czy to są kpiny z państwa prawa?
stary.piernik
Opowieści ciąg dalszy
OdpowiedzUsuńhttp://wyborcza.biz/biznes/1,100896,12285385,Kim_pan_jest__panie_Plichta_.html?startsz=x&as=1
Kolejne wyjaśnienie do wyjaśnień
OdpowiedzUsuńhttp://www.rp.pl/artykul/924017,923803-Jak-sady-sprzyjaly-biznesom-szefa-Amber-Gold-Marcina-Plichty.html
Co odgrywało rolę decydującą: lenistwo sądów? czy coś innego?
Przypomina się znane: co nie jest zabronione, jest dozwolone.
Sąd nie miał obowiązku sprawdzać, to nie sprawdzał.
Nadgorliwość nie popłaca.
Podobną sugestię napisałem na @katarynie
OdpowiedzUsuńhttp://wsieci.rp.pl/opinie/rekiny-i-plotki/Piotr-Gociek-Amber-Gold-posluzy-Platformie-Obywatelskiej-do-zamordowania-SKOK-ow
2012/08/11 13:41:06
@gor-al1
…
Sprawa Amber Gold to też przykrywka. Plichta to stojak. W całej aferze chodzi według mnie o uzasadnienie zmiany prawa bankowego na niekorzyść SKOK-ów.
stary.piernik
http://magielfinansowy.nowyekran.pl/post/70788,sad-bierze-w-lape-od-plichtow#comment_573025
OdpowiedzUsuńA może sądowi ktoś kazał przymykać oko na przestępcę Plichta vel Stefański? Ten ktoś to musi dużo móc.
Przez ostatnie dwa lata nie udało mi się zainteresować oszustem Plichtą żadnej redakcji. Słyszałam tylko: "co ty mówisz, przecież nie można tak każdego podejrzewać od razu o oszustwo?". Teraz wszystkie prześcigają się w opisywaniu niegodziwego oszusta i jego żony, która śmiała założyć nową spółkę. Piszą, dzwonią (TVP2, TVN i inne) i grzecznie nie pamiętają, że nie chciały mnie słuchać.
Jakie znaczenie ma to, czy Plichta vel Stefański ma na koncie 1 czy 6 wyroków? Czy dzięki kolejnym wyrokom za oszustwo i wyłudzenia jest teraz bardziej oszustem niż po pierwszym wyroku?
Trwają wielkie poszukiwania majątku „dziecka” Plichtów czyli Amber Gold. Po co? Żeby nie znaleźć? Im bardziej szukają tym bardziej go nie ma. I nie było. Co to znaczy, że z majątku firma zaspokoi swoich klientów? W umowach o prowadzenie lokat nie ma – o ile mnie pamięć nie myli – mowy o tym, by spółka inwestowała pieniądze klientów w jakieś bliżej nieokreślone nieruchomości, sprzęt komputerowy czy inne pierdoły. Według tej umowy miała inwestować w złoto lub inne metale szlachetne. Gdzież więc to złoto jest?
Plichta vel Stefański wie co robić by TVN nie mówiła o nim oszust. Po pierwsze przestraszy procesem, po drugie dołoży sobie splendoru opowiadając na prawo i lewo, że służby specjalne uwzięły się na niego, że zagraża bezpieczeństwu państwa, że został uwikłany w polityczne rozgrywki bo nie chciał zatrudnić syna premiera (choć ten twierdzi co innego)? Tak się tworzą medialne brednie. A prawda jest taka, że w Polsce trzeba mieć łeb na karku bo prawo pozwala na robienie ludzi w balona. Bo prokuratorzy i sędziowie są mniej rozeznani w meandrach przepisów niż oszuści i można ich wpuścić w maliny specjalnie się przy tym nie szarpiąc – skoro Plichta potrafi to inni pewnie też.
...
Już jest dobrze, pozdrawiam! :)
OdpowiedzUsuńhttp://wyborcza.pl/1,75248,12298095,Michal_Tusk__OLT_i__Gazeta_Wyborcza_Trojmiasto___oswiadczenie.html
OdpowiedzUsuńto się idzie pogubić
lexie
@lexie
OdpowiedzUsuńJeśli z dzisiejszych wpisów na @katarynie jest coś przydatnego do wątku AB to z łaski swojej przenieś tu.
Pozdrawiam
http://www.wprost.pl/ar/339113/Michal-Tusk-wiedzialem-o-zastrzezeniach-wobec-Amber-Gold/
OdpowiedzUsuńa tutaj z Wprost
lexie
i tutaj:
OdpowiedzUsuńhttp://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105402,12298344,Michal_Tusk_o_zarzutach_szefa_Amber_Gold__Nie_sprzedawalem.html
lexie
Swoje trzy grosze dołożył do tematu @seawolf
OdpowiedzUsuńhttp://naszeblogi.pl/31324-amber-czyli-palac-paca
Najlepszy dowód, jak mylą się ci, którzy nazywają tego smutnego clowna Don Aldo, to to, że zwyczajnie olał go z szyderczym śmiechem młody Kalemba, olał młody Tusk i nic. Pan Premier RP podwinął ogon pod siebie, jak ostatni tchórz i siedzi cicho. No, może czeka na coś, o czym on już wie, a my jeszcze nie. Oczywiście, to, co piszę, dotyczy samego Tuska, a nie tego tajemniczego grona rządzącego tym wszystkim, bo ten działa sprawnie. Właśnie czytam, że związku z lipcowym ujawnieniem styczniowej rozmowy Władysława Łukasika z Władysławem Serafinem ZUS domaga się od Krajowego Związku Kółek i Organizacji Rolniczych zapłaty zaległych „składek”, zaś fiskus - zapłaty zaległego podatku VAT, w sumie - kilku milionów złotych. Przedtem nie musiała, dopiero teraz jakoś tak wyszło. No, ale to przypadek, oczywiście.
A w dziennikach cisza:). Tylko o pojednaniu polsko-rosyjskim i złym PISie.
OdpowiedzUsuńlexie
Zaczyna się zabawa: kto kłamie, a kto mija się z prawdą?
OdpowiedzUsuńhttp://wyborcza.pl/1,75478,12298344,Michal_Tusk_o_zarzutach_szefa_Amber_Gold__Nie_sprzedawalem.html
@lexie
OdpowiedzUsuńPowtórzyłem Twój wpis, ale warto.
O ciszy medialnej piszą internauci cały dzień. Wczoraj też.
To typowe dla PO. Po co psuć sobie weekend?
Zwracam uwagę na trafność tego komentarza z GW"
OdpowiedzUsuńW naiwność to ja nie wierzę, bo cała rodzina premiera z zasady jest objęta osłoną wywiadowczą, a interesy Plichty śmierdziały na kilometr co można znaleźć w różnych blogach dawno, dawno temu. Trudno więc opowiadać bajki "nie wiedziałem". Ciekaw jestem czy to lekceważenie "a może się uda" czy też buta "jestem Michał Donaldowicz i obojętnie co nafikam to wykręcę się pomrocznością jasną".
Ciekaw jestem czy się dowiemy, bo ww. artykuł to dla mnie ofensywa PRowa, a nie rzeczowe wyjaśnienie sprawy.
@stary.piernik
OdpowiedzUsuńtutaj próba odpowiedzi na pytanie kto za tym stoi, naprawdę dobre:)
http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2583
Kiedy miejsca do żerowania się kurczą zwierzęta zaczynają się zagryzać a kryzys w Polsce dopiero się rozkręca, kończą się unijne pieniądze i jeszcze trzeba będzie się rozliczyć.
OdpowiedzUsuńJeszcze nie wszyscy się obłowili.
UsuńRozliczenie kasy z UE to problem kolejnej ekipy, nie tych.
Ale nie znaczy, że nie masz racji. Oni już walczą między sobą.
To widać.
Jest to niewątpliwie wiadomość dnia
OdpowiedzUsuńhttp://www.ekonomia24.pl/artykul/705501,924434-Amber-Gold-zlikwidowana.html
Ktoś z komentatorów słusznie zauważył, że prezes Plichta stale wyprzedza władzę i jej cały aparat nadzoru i kontroli. Dokonano transferu około 50 mln zł z Amber Gold do nowej spółki założonej na początku sierpnia br. /inni mówią, że już w marcu br./ Tym razem Amber Gold S.A. Ten sam komentator stwierdził, że nasz minister finansów mógłby się uczyć od prezesa Amber Gold. Żarty żartami, ale maleją szanse na odzyskanie przez klientów pieniędzy ulokowanych w Amber Gold. Pozwy zbiorowe i inne działania nie gwarantują odzyskania pieniędzy. Zarobią na pewno kancelarie adwokackie.
Coraz wyraźniej jednak widać, że chodzi o nowelizację prawa bankowego tak, aby podpiąć pod nią SKOK. Bo inne tzw. parabanki w tej grze się nie liczą.
I na koniec pytanie: jaki będzie dalszy los pana Plichty vel Stefańskiego?
W komentarzach popołudniowych w PR1 Rafał Chwedoruk zwrócił uwagę na tzw. rejonizację afery związanej z Amber Gold. Mianowicie, że dotyczy ona Pomorza, czyli regionu będącego twierdzą PO. Stąd w polu widzenia pojawiają się ludzie ze świecznika PO od premiera Tuska, ministrów Arabskiego i Sł. Nowaka po prezydenta Gdańska Adamowicza.
OdpowiedzUsuńZ drugiej strony stwierdził, że sama afera nie wpłynie w sposób istotny na notowania PO. Warunek jest jeden, nie może dojść na jesieni do jej skojarzenia z rozwijającym się kryzysem gospodarczym.
A więc pożyjemy, zobaczymy.
Ciekawy komentarz dla mniej zorientowanych w niuansach przekrętu Amber Gold:
OdpowiedzUsuńdariuszceglarek
Najdobitniej problem rozmijania się prawa bankowego od realiów sprzedawanych przez banki produktów widać w wypowiedzi prawnika w powyżej wspomnianej przeze mnie w poprzednim poście relacji Panoramy TVP2..Prawnik pytany o to, czy umowa jest poprawna mówi, że umowie nic nie można zarzucić (czyli nie ma ona wad prawnych). Ale pytanie każdego klienta banku brzmi "czy umowa jest poprawna", co dla klienta oznacza "czy w umowie nie ma zapisów niekorzystnych dla mnie. Prawnicy mówią: "jeśli złożył Pan/Pani podpis" to jest on wiążący. Nie docierają do nich intencje klienta, manipulacje sprzedawcy (kłamstwa, zatajanie cech produktu, żonglowanie pozornie tożsamymi terminami wymyślonymi przez bank). Nie dociera do nich celowo przerażająca i celowa zawiłość umów, brak załączników, niedostępność informacji w internecie o indeksach, na których oparte są te "produkty" itd. itp. Nie dociera do nich również ważkość tego, że sam produkt, którym jest jakaś nieznana klientowi (i sprzedawcy też) opcja na indeks giełdowy jest wydmuszką, która za 15 lat okaże się bezwartościowa (czyli produkt jest jak zamawiany przez nas samochód, którego specyfikacja wydaje się nam fajna, a za jakiś czas wręczą nam kluczyki do czegoś, co tylko samochód przypomina ... ale jest zgodne ze specyfikacją). Przecież w świecie realnych produktów takie rzeczy są przestępstwem!
A co może KNF? To nie jest kwestia parabanków, bo jak pokazuje artykuł GW o Getin Banku okazuje się, że KNF nie potrafi nic zrobić nawet z bankami! Oferując "produkty" formułują umowy pod względem prawnym tak, że nie podpadają one pod lokaty, kredyty, ubezpieczenia i unikają restrykcji z tym związanych.
Wszystkie media skupiły się na sprawie Amber Gold. Owszem, jest to interesujący i bulwersujący temat. Media i politycy zajmują się skrzywdzonymi ludźmi i aferą o skali 40-80 mln zł.
Ale równocześnie dzieje się afera o rzędy wielkości większa i dotycząca Getin Noble Banku, czyli banku (ponoć instytucji zaufania publicznego). Afera w tej chwili jeszcze częściowo uśpiona, bo jedynie Panorama TVP 2 nadała 9-go sierpnia relację z jednego z jej wątków, związanego z produktem Getin Banku o nazwie Kwartalny Profit. Ponadto Gazeta Wyborcza napisała artykuł o Kwartalnym Proficie. Na forum wrobieni.org są setki ludzi pokrzywdzonych przez ten bank, ludzi którym sprytni, kłamiący i pozbawieni jakiejkolwiek przyzwoitości sprzedawcy sprzedali "wysoce toksyczne" produkty o cechach bankowych bądź ubezpieczeniowych, a de facto są to poprawne formalno-prawnie (zdaniem KNF) produkty strukturyzowane, za którymi stoją wirtualne indeksy związane z jakimiś nieokreślonymi opcjami finansowymi. Tysiącom ludzi sprzedaje się w ciągu kwartału produkty o wartości setek milionów złotych z horyzontem czasowym 15 lat, a po 15 latach okaże się, że bank zwróci od 51 % nominału (sic!) w przypadku produktu Plan Regularnego Oszczędzania Zabezpiecz Przyszłość do 65 % w przypadku produktu Kwartalny Profit. Ludzie na portalu wrobieni.org informują o tym, że utopili w te produkty setki tysięcy złotych i byli i są masowo mamieni tym, że po 2-3 latach będą mogli wyciągnąć swoje pieniądze bezstratnie. Ludzie są przez sprzedawców Getin Banku kłamliwie zapewniani, że to co kupują jest analogiczne do lokaty bankowej, a po kilku miesiącach okazuje się, że odstąpienie po roku lub dwóch od umowy wiąże się ze stratą 90 % kapitału, który wpłacili.
Więcej... http://wyborcza.biz/finanse/1,105684,12303187,_Likwidacja_Amber_Gold_to_zaplanowana_akcja___Odzyskanie.html#ixzz23RioyuJg
Jeszcze jeden komentarz w sprawie Amber Gold
OdpowiedzUsuńhttp://www.klubinteligencjipolskiej.pl/index.php/nasze-publikacje/261-cala-prawda-o-amber-gold.html
Ile jeszcze takich spraw przed nami?
Pozwolę sobie zacytować swój wpis z @kataryny
OdpowiedzUsuńsenyszyn.blog.onet.pl/JOZEF-BAK-SYN-DONALDA,2,ID486975335,n
JÓZEF BĄK, SYN DONALDA
Dzieci nie odpowiadają za rodziców, ale odwrotna zależność jak najbardziej występuje. W przypadku premiera Donalda Tuska odpowiedzialność dotyczy tego, że wychował swojego pierworodnego na Józefa Bąka. Niewykształconego cwaniaczka, który - jako żądny pracy bezrobotny - dla pieniędzy zrobi wszystko, a przynajmniej wiele. Michał Tusk tak źle czuł się w skórze syna polityka, że już w 2000 roku doznał rozdwojenia jaźnii i stał się także Józefem Bąkiem. Najwyraźniej uważał, że w III RP większe szanse na zarobek ma jako bezrobotny bez wykształcenia niż jako absolwent uniwersytetu. Ostatecznie pracował na kilka frontów. Co było wpawdzie nieetyczne, ale opłacalne. Może nawet sprzeczne z prawem, co sugeruje właściciel Amber Gold. Czy faktycznie ujawniał tajemnice lotniska w Gdańsku, pewnie się nie dowiemy. Może się bowiem okazać, że miał pomroczność debilną, odmianę jasnej. W każdym razie już to delikatnie sugeruje, prosząc dziennikarzy: "Napiszcie, że jestem debilem". Niezależnie od wszystkiego, okazał się lepiej poinformowany od swego ojca-premiera. Jak sam przyznaje, "wiedział o jednym wyroku karnym Plichty i zastrzeżeniach KNF wobec Amber Gold". Nie przeszkadzało mu to w podjęciu dla niego pracy. Jak twierdzi, z głupoty. Morał: Z dwojga złego, lepiej, żeby politycy załatwiali pracę swoim bliskim. Wprawdzie smród też jest, ale mniejszy.
prof. Joanna Senyszyn (14:58)
Złośliwości to pani profesor nie można odmówić. A że ma rację?
2012/08/14 23:38:50
Układania puzzli ciąg dalszy
OdpowiedzUsuńhttp://naszeblogi.pl/31444-nie-koniec-panie-tusk-czyli-o-kilka-slow-za-daleko
Ciekawy komentarz
UsuńNASZ_HENRY - 15.08.2012 13:23
Lot Amber Gold został przerwany zanim OLT doleciał do GPW by zdobyć
fundusze (400-500mln) na wykupienie/inwestycje w LOT ;-)
p.s. Tupet, czy pewność swej bezkarności?
Ciekawe, kiedy mi się znudzi?
OdpowiedzUsuńhttp://samcik.blox.pl/2012/08/Ktos-jednak-zalatwil-Amber-Gold-O-cwaniakowaniu-i.html
Rzecz o tyle ciekawa, że pojawia się Finroyal, kolejna firma geszefciarska. Jak dobrze pójdzie, po wyciszeniu sprawy Amber Gold, media tym się zajmą. Na razie ludzie próbują odzyskać włożone tam pieniądze. Oczywiście bez skutku.
Ja jeszcze nie czuję się znudzona:) chociaż zazwyczaj gdy temat jest tak przegrzany zaczynam się irytować. Tym razem mam problem z poukładaniem sobie wszystkiego i nic mi nie pasuje do całości, przyznam, że syn premiera jest tutaj dla mnie mało istotnym elementem. Bardziej zadziwia mnie taka nagła blokada firmy bez wyroku sądowego. Nawet jeżeli właściciel ma wyroki, bo przecież ktoś mu tę firmę zarejestrował.
OdpowiedzUsuń@stary.piernik
ciekawy ten wpis chociaż jak wszystkie zawiera pytania bez odpowiedzi
lexie
To jest ta forma informacji przez przedawkowanie. Powstaje szum informacyjny. Potem ktoś to usystematyzuje. Usunie istotne informacje i jakoś to się kręci. Dlatego takie znaczenie ma zbieranie informacji na bieżąco. Mimo tego zalewu informacji, nikt nie powiedział otwarcie kto stoi za Stefańskim. Bo, że to jest słup, to chyba nie ma wątpliwości.
UsuńMłody T. miał się podczepić do złotej żyły. Problemy zaczęły się, kiedy AB przegięło.
OdpowiedzUsuńTeraz trzeba wyjść z twarzą i ... zaczynać od nowa.
To już przestało być śmieszne
OdpowiedzUsuńhttp://www.rp.pl/artykul/10,925006-Marcin-Plichta-kupowal-zloto-nielegalnie.html
Na dzisiaj coraz ważniejsze staje się pytanie: kto pomagał Plichcie vel Stefańskiemu?
Bo to jest klucz do wyjaśnienia zagadki Amber Gold.
Dokładam jeden z komentarzy pod ww. tekstem
OdpowiedzUsuńmaruder (gość) pisze: 16 sierpnia 2012 15:06:40
Sprawa Plichty dla mnie mieszkajacego w USA jest o tyle ciekawa ,że mam dodatkowe możliwosci do ugruntowania w moim sądzie twierdzenia Pana Drzewieckiego, że Polska to dziki kraj. Potwierdza to nadmiar bezzasadnych regulacji które niszcza aktywnośc gospodarczą i spychają ją do podziemia, zas wielkim oszustom umożliwiają przekręty przypuszczalnie z przyzwoleniem sił wyższych.Złoto od niepamietnych czasów jest pieniądzem i praktycznie pozostało nim dotychczas dlatego skup jego i obrót musi byc pod kontrolą państwa i tak jest w USA.Takie firmy jak Amber Gold handlujące kruszcem z metali szlachetnych w ramach inwestycji kapitałowych na giełdzie w Nowym Jorku i mogą istnieć tylko w formie Mutal Funds podlegającej kontroli Security Exchange Comission gdzie firma wysyła kwartalnie sprawozdanie.Jednocześnie kontrola jest łatwa przez system podatkowy stanowy i federalny od zysków z inwestycji w układzie rocznym 20%.Nie da się ukryc tego gdyż na własnych plecach się przekonałem gdy nie wykazałem drobnego zysku z inwestycji z Mutuals Funds i stan natychmiast podesłał mi sumę do zapłacenia z odsetkami.Wracając na pletko zwykłego śmiertelnika to inwestycje w złoto w USA są najłatwiejsze do kontroli co nie musze udowadniać.Osoba mniej zaradna idzie do banku i inwestuje przez agenta zaś zoriętowana sama i po założeniu konta dostaje dostęp do konta na internecie i sama dalej prowadzi inwestycje śledząc efekty na bieżąco. Dlatego zachodzi najważniejsze pytanie-jakie podatki płaciła firma Plichty ,jakie podatki płacili inwestorzy od zysków,czyli najważniejsze pytania nie powinno sie kierować do prokuratury ale do Mnistra Rostowskiego a tu jest kompletna cisza i nikt się o to nie pyta..Płacenie podatków to nic innego jak bieżąca kontrola firmy przez państwo i praktycznie kontrola Amber Gold powinna podlegać kontroli izby skarbowej kwartalnej z uwagi na handel złotem jeśli by miała taką zgodę..Wygibasy Premiera z jego synem to przysłowiowy symbol bączka jaki był poodczas przewodzenia UE.Widać ,że pojęcie wstydu elit opiniotwórczych i rządzących zeszło do minimalnego poziomu w wyjaśnianiu sprawy i bronieniu premiera i dokąd zaprowadzi ten dziki kraj to niebawem sie wszyscy przekonamy.
Polecam inne spojrzenie nie ukrywam mnie też bliskie:
OdpowiedzUsuńW momencie, kiedy byliśmy atakowani dzień w dzień komunikatami o problemach Marcina Plichty, Amber Gold i szczegółowo o ruchach w OLT Express, wiadomo że przenosiliśmy nasze pieniądze do innych firm. Woleliśmy kupić bilet w Eurolocie, czy LOTcie, niż ryzykować bankructwo OLT Express. Jest to oczywiście jak najbardziej racjonalne, ale jak wiemy nie ma żadnej inwestycji bez ryzyka. Nawet kraj może zbankrutować. Teraz ceny biletów pójdą w górę, bo jeden konkurent odpadł z rynku i nie ma tańszej alternatywy. Pokazaliśmy, że w Polsce media do spółki z Państwem wciąż mają siłę rozwalić każdy biznes. Nawet teraz news o OLT Express jest już na wszystkich liczących się portalach.
Nie będę bronił Marcina Plichty, bo jego przeszłość jak wiadomo nie jest białą kartą. Ciekawe tylko, że z dużo mniejszym animuszem ściga się podobnych mu oszustów jak choćby Adama Gesslera. Od kilku miesięcy śledzę sytuację Amber Gold w Internecie i dopiero w ostatnim czasie po aferze z opóźnionymi wypłatami środków zaczęły pojawiać się doniesienia o problemach z płynnością, czy wypłatami. Znów koło się zamyka. Media piszą, banki kalkulują ryzyko, cofają dofinansowanie, wypowiadają umowy, klienci rezygnują. Biznes nie ma dopływu środków i upada. Ile jeszcze biznesów ukatrupimy? Czy naprawdę chcemy być państwem molochów pokroju PKP?
http://absurdy.blogstream.pl/2012/07/26/dlaczego-linie-lotnicze-olt-express-musialy-zbankrutowac/#more-117
lexie
Akurat z taką argumentacją nie zgadzam się.Jedno nie wyklucza drugiego. Każdy indywidualnie poda przykład niewydolności aparatu państwa. Ale czy coś z tego wynika ponadto o czym tu mówimy? Pojawiają się próby relatywizacji przekrętu w wykonaniu Amber Gold. Nie zmienia to faktu, że zaczyna przeważać teza, że Stefański vel Plichta był słupem na usługach mafii. On sam nie musiał nikogo korumpować. Robiła to za niego trójmiejska mafia. To wyjaśnia tupet Plichty i jego bezkarność. Śmieszy lawirowanie Gowina. Przy tym brak odpowiedzi na postawione wcześniej pytania. A pojawiają się kolejne. Chociażby takie: czyje pieniądze przechodziły przez konta Amber Gold, jeżeli z zapisów księgowych wynika, że było tego ponad 2 mld złotych w ciągu roku?
UsuńNieudolności i niewydolności wymiaru sprawiedliwości i aparatu ścigania nie da się opanować bez wymiany kadr. Na ile jest to realne?
Kolejny głos w sprawie AB
OdpowiedzUsuńhttp://pietkun.nowyekran.pl/post/71671,byl-sobie-kraj
Czyżby zaczęto szukać winnych? Czego?
OdpowiedzUsuńhttp://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12341892,Jest_postepowanie_wobec_sedziego_w_jednej_ze_spraw.html
Wierzyć? nie wierzyć?
OdpowiedzUsuńhttp://polandleaks.org/index.php/9-news/21-ambergold-zemsta-psl-u
Ciekawe, co wspólnego będzie miała ta strona z WikiLeaks?
W sprawie Amber Gold pada kolejne nazwisko. Oczywiście związane z PO
OdpowiedzUsuńhttp://polandleaks.org/index.php/9-news/18-czlowiek-z-ambergold-finansowal-po
Prokuratura dalej rzeźbi
OdpowiedzUsuńhttp://www.rp.pl/artykul/15,926576-Tropy-zlota-prowadza-do-stolicy.html
I są kolejne przecieki z jej prac.
http://www.rp.pl/artykul/15,926716-ABW-odkrylo-auta-Amber-Gold.html
OdpowiedzUsuńPo co Amber Gold aż tyle samochodów? Zamierzali otworzyć salon samochodowy?
112 samochodów na potrzeby firmy? Jakie to były samochody?
http://niepoprawni.pl/blog/425/od-zera-do-bohatera
OdpowiedzUsuńTym razem o niewinnym do szpiku kości Michale Tusku.
Czytanie ze zrozumieniem umów i rozumienie prawa, to choroba która dotyka wszystkich dorosłych, z małymi wyjątkami. Natura ludzka jest taka, że ma skłonności do chodzenia na skróty.
OdpowiedzUsuńZbyt łatwo wierzyć ludziom. Nie czytać, bo małe literki męczą wzrok. Brak świadomości, że podpisana umowa nie może być bezkarnie zerwana. Jak również brak świadomości, że druga strona umowy z zasady ma skłonności do oszukiwania. Te skłonności ma ograniczać prawo.
A na straży powinny stać odpowiednie instytucje państwa.
I tu zaczynają się przysłowiowe schody. Po aferze Amber Gold okazało się, że ich wzór umowy nie jest zrozumiały nawet dla prawników. Pozwala przede wszystkim na dowolność interpretacji. I tu jest miejsce do nadużyć. Druga sprawa, to stwarzanie określonej atmosfery wokół tematu. Ograbienie właściciela umowy z 40% wkładu odbywa się w majestacie prawa wtedy, gdy rozpowszechnia się niekorzystne informacje na temat tej umowy. Taką niekorzystną informacją było rozpowiadanie o nieuchronnej upadłości Amber Gold. Ale Amber Gold jeszcze nie upadał. A właściciel miał szanse na takiej zagrywce zarobić ekstra około 30-40 mln złotych. I to wszystko w majestacie prawa. W naszym porządku prawnym nie można skutecznie zaskarżyć ani właściciela tego interesu, ani samej umowy.
W takiej sytuacji na dalszy plan schodzą te dwucyfrowe zyski z lokat. Człowiek z natury jest chytry. Jeśli ktoś mu obieca gruszki na wierzbie, to on w to uwierzy. Bo to dla niego wygodne. A rozczarowanie bywa bolesne. I winnych trudno ustalić.
Ja świadomie unikam pytania: skąd ci biedni rzekomo ludzie mają te dziesiątki tysięcy oszczędności?
A poza tym, takich cwaniaków jak Amber Gold jest w Polsce jeszcze kilkunastu. Państwo o tym wie i jak na razie nie jest w stanie temu skutecznie przeciwdziałać.
A może po prostu nie chce? Bo tak jest wygodnie?
Czy to tylko zagrywka medialna?
OdpowiedzUsuńhttp://www.rp.pl/artykul/10,927058-Palikot--poprzemy-komisje-sledcza-ds--Amber-Gold--gdy-zrobi-to-PSL.html
Komentarz uzupełniający do afery AB
OdpowiedzUsuńhttp://obserwatorpolityczny.pl/srebrny-koniec-zlotego-interesu-czyli-legalne-oszustwo/
Systematyzacja wiedzy o prezesie AB trwa
OdpowiedzUsuńhttp://wyborcza.biz/biznes/1,100896,12348779,Szczescie_i_nieszczescia_prezesa_Amber_Gold.html
Marcin P. siedział trzy i pół miesiąca w areszcie, bo nie miał w kieszeni kilkudziesięciu tysięcy złotych. Miesiąc po wyjściu na wolność założył Amber Gold i zaczął obracać milionami.
Według źródła związanego ze służbą więzienną Marcin P. był w areszcie trzy razy, a nie raz, jak informowano dotąd opinię publiczną. Wszystkie pobyty za kratami wiążą się z jego "błędami z młodości" - jak sam to nazywał - czyli sprawami o wyłudzanie kredytów i drobne oszustwa w latach 2005-06. Pierwszy raz pozbawiono go wolności w styczniu 2006 r. (na cztery miesiące). Przez niespełna miesiąc był aresztowany wiosną 2007 r., a następnie od lutego do 4 czerwca 2009 r. Uwagę zwraca zwłaszcza ten ostatni areszt. Według naszych źródeł Marcin P. nie wykonał wyroku Sądu Rejonowego w Stargardzie Szczecińskim, który skazał go w październiku 2007 r. na dwa lata w zawieszeniu za wyłudzenie (posłużenie się podrobionym dokumentem) dwóch kredytów w GE Money Banku i w Getin Banku. Chodziło w sumie o zaledwie 30 tys. zł. Marcin P. miał zapłacić 3 tys. zł grzywny i spłacić banki. Gdy tego nie zrobił, został zatrzymany i aresztowany.
Ale biznesmen, o którym dziś mówi cała Polska, najwyraźniej nie miał z czego uregulować tych drobnych kwot, bo inaczej nie zostałby zamknięty. Sąd go w końcu wypuścił - ale uwaga - na przerwę w karze. Tego samego dnia należności zostały uregulowane (wyrok wykonany), a miesiąc później człowiek znikąd, czyli Marcin P., zarejestrował Amber Gold.
W ostatnich dwóch dniach gdański wymiar sprawiedliwości intensywnie wyjaśnia kolejne tajemnice Marcina P. Tym razem chodzi o jego szczęście w relacjach z sądami i prokuraturą już jako prezesa Amber Gold.
We wtorek na wniosek prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku tamtejszy rzecznik dyscyplinarny zaczął wyjaśniać powolność działania sędziego z Malborka, który odpowiadał za wykonanie wyroku sądu w Malborku. Marcin P. został tam w październiku 2008 r. skazany na rok i dziesięć miesięcy więzienia (w zawieszeniu) za przywłaszczenie pieniędzy klientów Multikasy. Miał ich po wyroku spłacić, ale zrobił to tylko w drobnej części. W tej samej sprawie minister sprawiedliwości złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez kuratora, który miał sądowi przedstawić fałszywe informacje o spłaceniu wszystkich pokrzywdzonych (jak pisaliśmy, pomylił pięć osób z 500). Wczoraj prezes Sądu Okręgowego w Gdańsku zwrócił się do rzecznika dyscyplinarnego dla kuratorów zawodowych z wnioskiem o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec malborskiego kuratora. Inna dyscyplinarka czeka prawdopodobnie gdańskiego kuratora, który czegoś "rażąco" (to cytat za komunikatem ministerstwa) nie dopatrzył i przez to nie odwieszono jednego z ostatnich wyroków Marcina P. - z sierpnia 2009 r. - za kilkanaście oszustw.
Problemy może mieć też prokuratorka z Gdańska-Wrzeszcza, bo rzecznik dyscyplinarny Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku wszczął wczoraj postępowanie, które ma wyjaśnić jej bezczynność w dochodzeniu dotyczącym Amber Gold. Prowadziła je - bardziej by pasowało określenie "nie prowadziła" - od grudnia 2009 r., kolejno odmawiając jego wszczęcia, umarzając je, a w końcu zawieszając w oczekiwaniu na opinię biegłego, aż w sierpniu wybuchła afera.
Znowu zebrałem kilka artykułów poszerzających wiedzę o aferze Amber Gold. Robi się coraz ciekawiej. To znaczy, coraz ciekawsze skojarzenia się pojawiają. Czytać trzeba nie tylko linkowane teksty, ale zwłaszcza komentarze do nich.
OdpowiedzUsuńDo poczytania
http://niezalezna.pl/31982-kto-chroni-prezesa-amber-gold
http://niezalezna.pl/32095-kto-utonie-w-pralni-amber-gold
http://niezalezna.pl/32189-jak-najgorzej-rozwiazac-problem-amber-gold
Nowy kierunek, który się pojawił, to sąsiedztwo zza wschodniej granicy. Przykład:
Choćby taki
- ukraiński jewrej i oligarcha Igor Kolomoyski który stoi za Amber Gold / OLT ma świetne układy z rosyjskimi służbami, bez problemu rozwinął swój biznes bankowy w Rosji i krajach nadbałtyckich i niedawno zainwestował w Evraz, koncern należący do Romana Abramowicza, protegowanego oligarchy Kremla
- po przejęciu ukraińskiej linii lotniczej AeroSvit, Kolomoyski otworzył nowe połączenia lotnicze z Kaliningradem (codzienny lot Kaliningrad - Kijów), St. Petersburgiem (trzy loty dziennie St. Petersburg - Kijów), Murmańskiem (baza atomowych okrętów podwodnych), Krasnodarem (wyrzutnia rakiet) oraz rozpoczął wspólne loty z państwowym Aerofłotem (code sharing) na trasie Moskwa - Kijów i z równie państwową białoruską Belavią do Mińska
- gdyby Kolomoyskiemu udało się przejecie LOT-u, geopolityczna układanka nabrałaby rozmachu. Kaliningrad czyli rosyjski (uzbrojony) odpowiednik Hong Kongu
Gość () 19/08/2012 - 15:49.
Albo to:
Ambergate. Arogancja ludzi z Amber Gold pokazuje że protekcje (tzw. krysza) znajdują się bardzo wysoko. My widzimy możliwy związek całej afery z wzrostem siły Obwodu Kaliningradzkiego, przyczółku Rosji w strategicznie ważnej części Unii Europejskiej. Polskie słupy w spółce Amber Gold wydają się drwić sobie z polskich służb, nadzoru finansowego czy też prokuratury. Taka pewność siebie bez odpowiednich protekcji (tzw. kryszy) byłaby samobójstwem. Tusk nabrał wody w usta ale popatrzmy bliżej na geopolitykę, być może tam leży odpowiedź:
- Kaliningrad znajduje się 200 km od Trójmiasta (siedziby Amber Gold i OLT)
- Kilka tygodni temu uruchomiono mały ruch przygraniczny, który pozwala na ułatwione przemieszczanie się Rosjan po północy Polski i po Trójmieście
- w Kaliningradzie budowana jest nowa elektrownia atomowa która może dostarczać w przyszłości prąd do Polski, wystarczy tylko aby nasz nowy ekspert od atomu w PGE, geodeta Aleksander Grad, podpisał kiedy trzeba i jak trzeba umowę. - po upadku NRD, Kaliningrad jest jedynym post-niemieckim terenem kontrolowanym przez Rosję, otoczonym teraz przez kraje Unii Europejskiej. Co prawda Rosja już używa Łotwy jako konia trojańskiego w Unii Europejskiej, ale Obwód Kaliningradzki ma duże znaczenie strategiczne jako węzeł portowy, lotniczy i energetyczny.
Gość () 19/08/2012 - 15:48.
Już pisałem, że dzień bez sprawy Amber Gold, to dzień stracony.
OdpowiedzUsuńwww.rp.pl/artykul/15,927599-Laskawi-dla-Marcina-P-.html?p=1
Tym razem o ludziach, którzy umożliwili tak dynamiczny rozwój interesu o nazwie Amber Gold. Ciekawy zestaw. Jeszcze ciekawsze informacje lokalne. Choćby ta:
dodo (gość) pisze: 25 sierpnia 2012 15:18:40
4 lata szlifowania praktyki w Prokuraturze w Pruszczu Gd - dlaczego to nie dziwi? O ile mi wiadomo to ta Pani mieszka w Pruszczu. Asesor z tej prokuratury podkładał bomby,były szef Jankowski skazany za korupcję.Obecny z-ca prokuratora rejonowego nie zarządza wykonania sekcji zwłok w sprawie tajemniczej śmierci, zgadza się na błyskawiczną kremację mimo że najbliższa osoba pośpiesznie wraca z zagranicy wyjaśnić przyczyny śmierci.Wszystkie dowody zostają zniszczone.Dwie Panie prokurator nadzorują dochodzenia w sprawie przestępstw dokonanych przez tych samych sprawców.Jedna wyjątkowo bezczelna, mająca zeznania przestępców którzy przyznają się do ograbienia mieszkania traktuje poszkodowanych jak przestępców a sprawców ewidentnie chroni.Sugeruje nawet że grabieży mogli dokonać policjanci z KPP w Pruszczu wezwani na miejsce zgonu!!Druga prokurator jest byłą sąsiadką przestępcy koleżanką ze szkoły!Nadzoruje dochodzenie w sprawie wyłudzenia kredytu przez swoją znajomą. Obie mimo faktów,dowodów, logiki,wbrew prawu umarzają dochodzenia. Na temat rozpatrywania zażaleń przez sąd rejonowy w Gdańsku to temat rzeka.Sankcjonowanie bezprawia to norma. Jedna z urzędniczek na stanowisku sędziego w pogardliwy sposób wypowiada się na sali sądowej na temat byłej Minister Sprawiedliwości Barbary Piwnik. Degrengolada wym.sprawiedliwości w woj pomorskim sięgnęła zenitu.W trzech ewidentnie prostych sprawach prokuratura mataczy,nawet uzasadnienie w sprawie kredytu jest częściowo sfałszowane.Pytanie podstawowe gdzie są przełożeni? Mimo wielu skarg zarówno na dyspozycyjną sędzine jak i na prokuratorów pozostają bez odzewu.Zwykli obywatele znający sprawę mają odruchy wymiotne na słowa sędzia, prokurator, prawo, sprawiedliwość.Wszyscy piszą że to skandal,niedopuszczalne,łamanie prawa a efekt żaden. Przełożeni brakiem reakcji utwierdzają w przekonaniu urzędników mafii prokuratorsko-sędziowskiej w woj. pomorskim że są pod specjalną ochroną w mateczniku PO.Dlatego też afera Amber Gold nikogo specjalnie nie zaskoczyła.Umarzanie dochodzenia,ochrona przestępców, nikt nie ma wątpliwości że to tylko niewinne błędy.(słowa J.Gowina) Dopiero gdy rozlało się mleko zaczynają niemrawo coś robić.Tak wygląda działalność rozbestwionych sędziów np.w Gdańsku ,prokuratorów w Pruszczu Gd.dziwnym trafem gdzie korupcja,zaniedbania,zagadkowe umorzenia,ochrona przestępców,fałszowanie dokumentów zawsze pada nazwa Pruszcz Gd.Czyżby to była kuźnia talentów?
Czy przygotowanie do przyszłej pracy dla swoich w PO?
Amber Gold w ujęciu chronologicznym - wersja skrócona
OdpowiedzUsuńhttp://wyborcza.biz/biznes/1,100896,12361977,Krok_po_kroku___wzlot_i_upadek_Amber_Gold__GRAFIKA_.html
Czy były podstawy, żeby oczekiwać innego rozwiązania sprawy AB?
OdpowiedzUsuńhttp://www.rp.pl/artykul/15,928133-Amber-Gold-juz-nie-zaplaci.html
Konta spółki Marcina P. są puste. Prokurator generalny chce kar dla nieudolnie prowadzących śledztwo.
Klienci Amber Gold mogą nie otrzymać należnych im wypłat, bo na kontach spółki nie ma żadnych pieniędzy. – Przynajmniej ja nic o tym nie wiem – twierdzi w rozmowie z „Rz" mec. Józef Dębiński, zarządca przymusowy w gdańskiej spółce Amber Gold, który od tygodnia pracuje w jej siedzibie przy ul. Długie Ogrody w Gdańsku i zabezpiecza jej majątek.
Poza 112 samochodami, które zajęła ABW, ujawnionym kruszcem (57 kg złota wartego ok. 10–12 mln zł odkrytego w sejfach spółek Marcina P.) i milionem złotych Amber Gold praktycznie nie ma majątku, a konta spółki są puste. – Rachunki zostały wypowiedziane, nie ma pieniędzy na kontach spółki – potwierdza mec. Dębiński.
Brak majątku Amber Gold oznacza, że sąd nie zgodzi się na ogłoszenie upadłości parabanku i wierzyciele – m.in. kilka tysięcy klientów spółki – zostaną na lodzie. Dotąd do gdańskiej prokuratury doniesienia złożyło 2,2 tys. klientów, którzy twierdzą, że spółka jest im winna 138 mln zł.
Mec. Dębiński został powołany przez sąd w Gdańsku 20 sierpnia w toku rozpatrywania wniosku o upadłość spółki na wniosek jednego z wierzycieli. – Nadzorca ma objąć majątek spółki i zabezpieczyć go przed ewentualnym uszczupleniem – mówi „Rz" Rafał Terlecki, wiceprezes Sądu Okręgowego w Gdańsku.
Zarządca przymusowy ma mało czasu – do 15 września musi przedstawić sądowi sprawozdanie z pracy i wskazać wielkość majątku – ruchomego i nieruchomego. Potem sąd na tej podstawie zdecyduje, czy możliwa jest upadłość Amber Gold. W spółce na rzecz zarządcy przymusowego pracuje też biegły rzeczoznawca, który wyceni to, co można ewentualnie spieniężyć, np. samochody.
Czy pieniądze z kont zostały wytransferowane? – Ustalenie, co się stało z majątkiem, należy do ABW i śledczych – twierdzą rozmówcy „Rz".
Co przyniósł dzisiejszy dzień?
OdpowiedzUsuńCzyżby "niewinny" miał wylądować w areszcie?
www.rp.pl/artykul/924017,928557-Wniosek-o-areszt-za-oszustwo-na-180-mln-zlotych.html
Pozwoliłem sobie skrobnąć parę słów w sprawie SKOK-ów.
OdpowiedzUsuńŻeby dyskutować o SKOK-ach trzeba mieć jakąś wiedzę specjalistyczną.
Tymczasem zabierają w tej sprawie głos cyngle GWnianej i okolic. Robią to w określonym celu. Jest nagonka na SKOK-i, więc się do niej dołączają. Jakżeby inaczej. Jeden coś napisze, drugi się na niego powoła i tak się ten łańcuszek szczęścia ciągnie. Konkretów niewiele, bo po co? Ważna jest myśl przewodnia.
W całym wywodzie znika taki drobiazg jak ten, że zdecydowana większość banków w Polsce ma siedziby poza granicami Polski. Pociąga to za sobą określone konsekwencje. Jedną z nich jest taka, że od dnia przystąpienia Polski do UE, tj. 1 maja 2004 r. zgodnie z ustawodawstwem unijnym banki (instytucje kredytowe) pochodzące z jednego z państw członkowskich Unii Europejskiej mogą prowadzić na terytorium innych państw członków UE działalność w formie oddziału, korzystając z licencji bankowej uzyskanej w swoim kraju macierzystym. W konsekwencji depozyty zgromadzone w oddziale banku (instytucji kredytowej) w Polsce są chronione przez system gwarantowania kraju macierzystego tego banku, np. depozyty złożone w Polbanku EFG, który jest oddziałem EFG Eurobank-Ergassias S.A. z siedzibą w Grecji objęte są gwarancjami greckiego systemu gwarantowania.
Z kolei jednym z kłamstw założycielskich jest rozpowszechnianie informacji, że rachunki bankowe są objęte 100% gwarancją BFG /Bankowego Funduszu Gwarancyjnego/. Rzeczywistość jest taka, że dotyczy to kwoty do 100 000 euro i to dla osoby, niezależnie od ilości prowadzonych rachunków w danym banku. Ponadto dochodzą jeszcze dość szerokie wyłączenia.
Czynnikiem stabilizującym krajowy system bankowy jest Komisja Nadzoru Finansowego. Mało kto wie, że KNF zatrudnia około 1000 pracowników. Czy wystarczająco skutecznie wypełnia swoje zadania? Mam co do tego poważne wątpliwości. Trzeba też uwzględnić, że SKOK-i też mają swoje organa kontrolne.
Poza tym procent złych długów w bankach i SKOK-ach jest zbliżony. Z tym, że może SKOK-i obsługują więcej niezamożnej klienteli, która do banku nie ma po co iść. Z przeterminowaniami jest tu nieco gorzej. Różnica polega na tym, że banki sprzedają swoje złe długi i czyszczą wskaźniki, natomiast SKOK-i ustawowo nie mają takich możliwości i wszystko u nich pozostaje. Osobną sprawą jest K SKOK, która nadzoruje SKOK-i. Od lat wspiera wielkie kasy jak np. SKOK Stefczyka i naciska na przyłączanie się małych SKOK-ów do dużych. Docelowo mogą powstać 3-4 wielkie kasy. Małych lokalnych kas jak np. w Niemczech już nie będzie. Te 3-4 kasy to w zasadzie będą banki. Tyle zostanie z idei małych lokalnych kas.....
Czy to zmierza w tym kierunku?
Na koniec taki komentarz pod linkowanym tekstem GWymiotnej
"War for peace is like f***ing for virginity" - tak się ma mniej więcej nowa ustawa do rzekomej ochrony klientów. Jeśli prezes kasy krajowej jest w konflikcie interesów to jak nazwać udział członków rad nadzorczych banków, sprawujących mandaty poselskie, którzy przewodniczyli pracom nad tą ustawą? Sekurytyzacja ryzyka i inne działania to nic nowego ale jak to robią SKOK-i to już jest podejrzane? Oj towarzyszu redaktorze, coś wyjątkowo "wybiórcza" ta prawda :) :) :)
To było w związku z tym materiałem
OdpowiedzUsuńhttp://samcik.blox.pl/2012/08/Sensacyjne-ustalenia-w-sprawie-SKOK-ow-Zamiataja.html
PROKURATOR GENERALNY ANDRZEJ SEREMET
OdpowiedzUsuńWśród wątków poruszanych w związku z aferą Amber Gold jest i ten dotyczący osoby Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta. Zarzut najczęściej podnoszony to ten, że został wyznaczony przez prezydenta Lecha Kaczynskiego. Przechodzi się do porządku dziennego nad tym, z czego prezydent miał wybierać. Otóż kontrkandydatem był prokurator krajowy Edward Zalewski.
E. Zalewski wywodzi się z prokuratury. Zaczynał w początkach lat osiemdziesiątych. Działał w Legnicy i Wrocławiu. Członek PZPR. Po wyborze A. Seremeta, decyzją prezydenta B. Komorowskiego, od września 2010 r. wchodzi w skład Krajowej Rady Prokuratury. Obecnie jest przewodniczącym Krajowej Rady Prokuratury. W ten sposób wszystkie decyzje personalne PG są uzależnione od decyzji E. Zalewskiego.
A. Seremet jest sędzią od 1987 roku, a więc w powszechnym mniemaniu osobą niezależną w podejmowaniu decyzji. Był to jeden z argumentów na rzecz jego wyboru. Poza epizodem uczestnictwa w NZS, nigdy nie należał do żadnej partii politycznej. Pod decyzją o jego wyborze podpisał się premier D. Tusk.
Po ponad dwóch latach sprawowania urzędu PG można powiedzieć, że A. Seremet nie sprawdził się. Za dużo w jego postępowaniu kunktatorstwa. Trzeba też powiedzieć, że obecny kształt ustawy w znacznym stopniu ogranicza jego niezależność. Dotyczy to zarówno budżetu prokuratury jak i polityki personalnej.
Nie są to jednak na pewno argumenty na rzecz skrócenia kadencji obecnego Prokuratora Generalnego.
Jak daleko sięgają te powiązania?
OdpowiedzUsuńZnajomy „Nikosia” Marius O., w którego domu według „Wprost” odbywały się narady na temat interesów Amber Gold, był w 2006 r. na imieninach Lecha Wałęsy – ustaliła „Gazeta Polska”. Były prezydent reklamował też produkowaną przez Mariusa O. wódkę Hevelius na okładce niszowego pisma trójmiejskich elit „Twój wieczór”. Jego redaktorem naczelnym jest inny znajomy „Nikosia” – Michał Antoniszyn ps. Mecenas, dawny właściciel klubu „Maxim”. 19 czerwca 2006 r. Lech Wałęsa wyprawia imieniny z udziałem licznych VIP-ów, na czele z liderem opozycji Donaldem Tuskiem. Razem z nimi bawi się Marius O., o którym głośno jest w ostatnich tygodniach przy okazji afery Amber Gold. „Wielu jego przyjaciół to znani trójmiejscy gangsterzy, jak Jan P. ksywa Tygrys i nieżyjący Nikodem S. ps. Nikoś” – napisał o nim wspomniany tygodnik. Na imieninach jest też inny bohater afery Amber Gold – prezes Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy Włodzimierz Machczyński, który według Marcina P. zachęcał go do zatrudnienia Michała Tuska. Wśród śmietanki politycznej III RP uwijają się hostessy w niebieskich sukienkach w odcieniu kobaltowym ze wstęgami z napisem „Hevelius Vodka”. Producentem wódki jest Marius O. Lech Wałęsa robi sobie zdjęcie z dwiema młodymi hostessami. Umieszczone zostaje ono na okładce pisma „Twój wieczór”. Według pisma, ta współpraca nie była jednorazowa. Mariusz O. „produkuje wódkę Hevelius, promowaną na wielu wybrzeżowych przyjęciach, m.in. na urodzinach i imieninach prezydenta Lecha Wałęsy” – czytamy w artykule z 8 kwietnia 2008 r. „Twój wieczór” to niszowe pismo, specjalizuje się w fotoreportażach z życia trójmiejskich elit. Jego redaktorem naczelnym jest Michał Antoniszyn. W 1990 r., dzięki interesom z czasów PRL, obaj wymienieni znajomi „Nikosia” znajdowali się na liście najbogatszych Polaków według tygodnika „Wprost”. Marius O. zajmował na niej miejsce 10., a Michał Antoniszyn 35.
http://niezalezna.pl/32376-ujawniamy-nowe-dokumenty-ws-amber-gold
cd z tej samej beczki
OdpowiedzUsuń„Żarłoczny rekin” zachwycony Tuskiem Przenikanie się świata polityki, biznesu, kultury i przestępczości zorganizowanej to zjawisko typowe dla III RP. Nigdzie jednak po 1989 r. lokalne elity nie robiły tego tak otwarcie jak w Trójmieście. Stąd strach Donalda Tuska przed powołaniem komisji śledczej ws. afery Amber Gold, która ujawniłaby te powiązania na oczach milionów telewidzów. Michał Antoniszyn ps. Mecenas należał do najbogatszych obywateli PRL, a jego milicyjne akta nosiły kryptonim „Żarłoczny rekin”. Milicja nie przyczepiła się jednak nigdy do jego interesów. Jego lokal „Maxim”, w którym drink kosztował tyle co miesięczna pensja przeciętnego obywatela, upodobali sobie trójmiejscy gangsterzy, w tym Sławomir M. ps. Turysta, porwany i zamordowany w 2000 r. Ochroniarzem był tu wspomniany Nikodem Skotarczak ps. Nikoś, zastrzelony w 1998 r. W ostatnich latach w gazecie Antoniszyna nie brak zachwytów nad Tuskiem i jego rządami. „Rządowi Tuska należą się za nią wielkie brawa. I tylko dziwi, że poprzedni rząd – PiS, tak odważny w reformowaniu Polski, tą sprawą się nie zajął” – czytamy w jednym ze wstępniaków, dotyczącym OFE. „Premier Donald Tusk przekazał na licytację osobiste pióro i kryształowy przycisk do papieru z mosiężnym orłem. Arcybiskup Tadeusz Gocłowski podarował płaskorzeźbę wartą kilka tysięcy złotych” – głosi relacja z balu charytatywnego w Pomorskiej Izbie Gospodarczej Restauratorów i Hotelarzy. Inny z tekstów zachwala działacza PO Michała Owczarczaka: „Mieliście go Państwo okazję poznać jako asystenta Donalda Tuska. (...) za najciekawsze doświadczenie uważa pomoc (mimo że niewielką) w pisaniu ostatniej książki Donalda Tuska”.
Marius O. na salonach Także Marius O. przez lata był człowiekiem, z którym nie wstydziły się pokazywać trójmiejskie elity, nie tylko na imieninach Wałęsy. Mimo że wszyscy dobrze poinformowani znali jego przeszłość. 7 lipca 2007 r. odbywa się jego ślub z Wiolettą Jażdżewską, Miss Ziemi Kościerskiej oraz Miss Wybrzeżowej Gastronomii. Ceremonia odbywa się w Pałacu Opatów w Oliwie, a wesele w sopockim Grand Hotelu. Prawdziwą sensacją jest pojawienie się na weselu niemieckiego zespołu Boney M. Poprawiny odbywają się w domu O., tym samym, w którym według „Wprost” naradzano się w sprawie Amber Gold, czemu sami zainteresowani zresztą gorąco zaprzeczają. Na weselu pojawia się m.in. znany aktor Zbigniew Buczkowski oraz Barbara Tomaszewska – właścicielka firmy „Thomas”. Są także Dobromir Kułakowski i Bartosz Głowacki, jak określa „Twój wieczór” –„młodzi biznesmeni, właściciele kilku dyskotek, restauracji i Hotelu Królewskiego na gdańskiej Ołowiance”. W 2007 r. z okazji otwarcia zmodernizowanego klubu Złoty Ul w Sopocie Marius O. urządza pokaz mody. Konferansjerkę w czasie pokazu prowadzi reżyser i aktor Mariusz Pujszo, znany ostatnio z filmu „Kac Wawa” oraz serialu „Ojciec Mateusz”. Z kolei w 2006 r. Marius O. uczestniczy w bankiecie z okazji Festiwalu Teatru Polskiego Radia i Teatru Telewizji Polskiej „Dwa Teatry”. Są na nim czołowi aktorzy, na czele z Krystyną Jandą, Janem Englertem i Krzysztofem Kolbergerem.
znowu te znajome nazwiska
OdpowiedzUsuńPłonie dyskoteka asystenta Karnowskiego Środowisko restauratorów stanowi istotną część trójmiejskiego układu – to na klubach, dyskotekach i restauracjach zarabia się w nadmorskich kurortach. Jak wyglądają owe interesy, pokazuje przykład Sopotu, którego prezydent Jacek Karnowski był niegdyś skarbnikiem pomorskiej PO, macierzystej organizacji partyjnej Donalda Tuska. Dziś zasiada on w radzie nadzorczej Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy, który zatrudnił jego syna. 8 lutego 2009 r. nad Sopotem unosi się potężna chmura dymu. To płonie dyskoteka Copacabana. A jej początki wyglądały obiecująco. W 2004 r. Sopot organizował konkursy na wynajem plaży. Jacek Karnowski był wówczas skarbnikiem pomorskiej PO. Wojciech Chmielecki, asystent Karnowskiego, zasiadał wtedy w komisji rozpatrującej konkursowe oferty. Na północny odcinek plaży wpłynęła tylko jedna oferta – od Fundacji Żeglarskiej. W jej władzach, jak pisała lokalna „GW”, zasiadał... Wojciech Chmielecki. Fundacja otrzymała prawo do użytkowania plaży przez cztery letnie miesiące przez trzy lata. Za półdarmo – miała płacić 10 tys. zł czynszu. Dlatego tak tanio? Chodziło o misję. Miała ona rozwijać żeglarstwo – budować pomosty, otwierać wypożyczalnie łódek. Tymczasem stanęła tam potężna dyskoteka, przy której realizacja misji znalazła się na marginesie. Obroty firm dzierżawiących teren od fundacji zaczęły sięgać milionów złotych. Tak kręciło się to aż do 2008 r., gdy nagłośnienie sprawy stało się już niebezpieczne dla władz Sopotu.
Wszystkie cytaty pochodzą z powyższego linku na niezależnej.
Ten komentarz potwierdza moje wcześniejsze domysły
OdpowiedzUsuńPrzed chwilą podano, że już jest zgłoszeń oszukanych na ponad 216 mln zł i rośnie, a gdzie jego inne długi takie jak opłaty lotniskowe, za paliwo, i to w portach lotniczych na całym świecie, to coś ponad 160 mln zł, lub więcej, Fiskus, ZUS za pracowników, za flotę aut, za biura, etc....? Tylko głupi i naiwny leming i wyborca, fan PO i ryżego uwierzy w geniusz Stefańskiego/Plichty, że on to tak sam i z niczego bo pieniędzy nie miał, więc pytanie skąd je na POczątek miał? To słup służb, tych które stoją za Tuskiem i PO, bo one rządzą nie ten nędzny sepleniący kretyn i haratacz gały, on tak samo za głupi na premiera jak Stefański/Plichta do takiego geszeftu. Obaj durnie i pustaki.
Gość () 30/08/2012 - 16:25.
Źródło
http://niezalezna.pl/32376-ujawniamy-nowe-dokumenty-ws-amber-gold
Ta strona
OdpowiedzUsuńhttp://bip.knf.gov.pl/?l=/Urzad_Komisji/042_Ostrzezenia_publiczne/000_index.html
powinna być przedmiotem zainteresowania każdego kto dysponuje tzw. nawisem inflacyjnym.
To jeszcze nie czas na podsumowanie, ale komentarze jak najbardziej na miejscu.
OdpowiedzUsuńW czasie debaty twitterowicze zauważyli, że Sejm zajmuje się aferą Amber Gold, a powinna raczej kiepskimi danymi o polskiej gospodarce - wzrost PKB w II kwartale roku spadł do 2,4 proc. "Nie ma chleba, są igrzyska - Sejm zajmuje się jednym Amber Gold zamiast gospodarką przed jej zawałem" - napisał Michał M. Lisiecki, wydawca m.in. "Wprost".
"W USA dane o PKB są głównym punktem spinu administracji [rządu - red.] i opozycji. W Polsce nikogo to nie obchodzi, lepiej gonić święcące złotko, jakim jest Amber Gold" - zauważył Michał Kolanko z portalu "300Polityka". Popularna twitterowczka "Gusia" stwierdziła zaś: "Premier vs. Rzeczywistość 1:0. Gdzie rząd będzie ciąć wydatki, aby wyrobić się w deficycie lub skąd wyciągnie kasę oprócz wypompowania dywidend ze spółek Skarbu Państwa?".
Te pytania powinny być adresowane do premiera
OdpowiedzUsuńmonsieurb.nowyekran.pl/post/72557,olt-leci-do-wiednia
Sprzedaż OLT Express Germany nastąpiła kilka dni po upadku OLT Express Polska, co wskazuje na to że transakcja była przygotowywana już od pewnego czasu. Takich operacji nie robi się na kolanie. Przyznajemy że timing był perfekcyjny, w taki oto sposób decydenci Marcina P. mogli zagrać na nosie wierzycielom OLT Express Polska i naszym dzielnym służbom.
Nie wiemy czy szefowie i nadzorcy polskich służb, minister Cichocki i szef Bondaryk, są tylko absolutnie niekompetentni czy też raczej dostali rozkaz aby siedzieć cicho.
Kto stał za Marcinem P. ?
Wystarczy zapytać się szefa Panta Holding BV w Holandii, który zakupił OLT Express Germany od Amber Gold, z kim dokładnie negocjował i podpisał umowę kupna OLT Express Germany ?
@stary.piernik
OdpowiedzUsuńhttp://wybrzeze24.pl/aktualnosci/prezydent-adamowicz-po-koniem-pociagowym-olt
to jest zdjęcie roku, pozdrawiam!
Wczorajszy przegląd europejski w niemieckiej "dwójce" ZDF: Skandal korupcyjny w Polsce na szczytach władzy. Chłopcom wizerunkowcom od Donka sprawy wymknęły się spod kontroli - smród poszedł w świat. W newsie: Pan Premier Tusk, córka, syn i Plichta.
OdpowiedzUsuńPierwsze zdanie w materiale: "Polska kojarzy się z kumoterstwem i korpucją równie jednoznacznie jak barszcz czy pierogi".
http://olewator.salon24.pl/443585,telewizja-zdf-skandal-korupcyjny-w-polsce
@lexie
OdpowiedzUsuńWitam serdecznie.
Czyżby nieuchronny koniec wakacji?
Temat nam się pięknie rozwija. A do końca ho,ho i jeszcze trochę.
Sprawa AG będzie miała jakieś reperkusje. Pytanie: kiedy i jakie?
OdpowiedzUsuńMnie niepokoi co innego. Pojawiła się informacja, że mogą być wcześniejsze np. jesienne wybory. Na zasadzie ucieczki do przodu.
Teraz smród wokół PO przybiera monstrualne rozmiary. Sondaże tego nie przykryją. Podobnie jak gładkie słówka rudzielca.
@stary.piernik
OdpowiedzUsuńJest duże prawdopodobieństwo, właśnie premier rozpoczął kampanię w TVP1:)
Widziałem. Kątem oka ;0)
OdpowiedzUsuńNiestety dzisiaj kończą się wakacje i można się spodziewać, że jesień będzie gorąca co już wczoraj pokazali nam wybrańcy narodu, ale gdzieś na horyzoncie pojawiły się prawdziwe kłopoty ostro zwolniła gospodarka ale to chyba niewielu interesuje.
OdpowiedzUsuńAle zainteresuje. I to bardzo.
OdpowiedzUsuńNajbardziej do rozumu przemawia się przez garnek. O grillu przyjdzie zapomnieć. Na jak długo?
Zwalanie winy na "onych" może nie skutkować.
Jeszcze taka obserwacja z wczorajszego dnia w Sejmie. Trwa debata, a w ławach rządowych dwóch nadętych bufonów Rudy i JVR, Z twarzy widać: pogadajcie sobie. tyle możecie. Ale my mamy większość. I co nam zrobicie?
OdpowiedzUsuńTo jest absolutne zaprzeczenie demokracji.
Ale tak to dzisiaj działa.
Zaczyna się rozdawanie klapsów
OdpowiedzUsuńhttp://www.rp.pl/artykul/15,929497-Decyzje-personalne-w-sprawie-Amber-Gold.html
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12403214,Amber_Gold___Za_duzo_niewyjasnionych_faktow__zeby.html
OdpowiedzUsuńDziewięć wyroków w zawieszeniu, niezarządzenie wykonania kary, zaniechania pani prokurator. Za dużo jest niewyjaśnionych faktów, żeby to był przypadek - mówi o aferze Amber Gold Ryszard Kalisz.
Zgadzam się z tą wypowiedzią posła Kalisza. Do tego trzeba dodać zdecydowany opór PO przeciwko powołaniu sejmowej komisji śledczej. Nie uważam za racjonalny argument, że prokuratura nie zakończyła swoich prac i komisja nie powinna wyręczać prokuratury. Można ustalić termin rozpoczęcia prac komisji.
Poza tym, komisja ma za zadanie ustalenia odpowiedzialności politycznej i wskazać wady funkcjonowania systemu. Tych spraw nie bada prokuratura.
Kolejny tekst do analizy. Sporo ciekawych informacji
OdpowiedzUsuńhttp://monsieurb.nowyekran.pl/post/72564,sfora-w-zaprzegu-igora
To też ma bezpośredni związek z aferą Amber Gold
OdpowiedzUsuńhttp://monsieurb.nowyekran.pl/post/70579,olt-mial-kupic-lot
To są te związki zagraniczne.
Ciekawa sprawa.
OdpowiedzUsuńniezalezna.pl/32485-gowin-rozpracowal-afere-amber-gold
... minister sprawiedliwości Jarosław Gowin odkrył, kto czyha na potknięcie premiera. Ustalił nawet skąd wzięła się afera Amber Gold. Jego zdaniem Donald Tusk jest prześladowany przez tajne siły rodem z PRL, które teraz chcą „wysadzić go z siodła”.
Początkowo wypowiedzi ministra Gowina w tym tonie nosiły znamiona służalczości, jednak obecnie skala, z jaką szef resortu sprawiedliwości lansuje swoją teorię jest doprawdy zaskakująca. Pozostaje jedynie poczekać, aż media głównego nurtu podchwycą wyjaśnienia Gowina i afera Amber Gold zostanie zamieciona pod dywan.
Tym razem o czyhających na Donalda Tuska postkomunistycznych zbirach Jarosław Gowin przekonywał na antenie RMF FM.
- Nie ma komisji śledczej, bo ona byłaby jedną wielką hucpą. (...) Ja nie wykluczam, że faktycznie część tzw. postkomunistycznego biznesu może być rozczarowana rządami Platformy i mogła dojść do wniosku, że jest pora na to, żeby wysadzić Donalda Tuska z siodła, ale jeżeli tak było, to się przeliczyli. (...) Ja sądzę, że za Amber Gold stoi świat przestępczy, a nie żadna część biznesu, czy innego. Natomiast to, że tak mocno wyeksponowano w całej tej sprawie współpracę Michała Tuska to już nie był przypadek – mówił w Kontrwywiadzie RMF FM Jarosław Gowin.
Teraz zestawmy to z tą notatką na stronie Frondy
OdpowiedzUsuńhttp://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/co_chcial_przekazac_marcin_p_nowe_fakty_ws_amber_gold_23714
ABW nie ma nic wspólnego z tą sprawą?
To dlaczego prokuratura ściga dziennikarza, który ujawnił notatkę, rzekomo sfałszowaną?
Będę konsekwentnie zbierał te materiały prasowe
OdpowiedzUsuńhttp://www.rp.pl/artykul/15,930041-P--mial-byc-w-areszcie--ale-juz-ma-przerwe.html
Że afera była, nie ulega dla mnie najmniejszej wątpliwości.
Teraz interesuje mnie wyłącznie stanowisko wymiaru sprawiedliwości.
Zbieranie materiałów trwa
OdpowiedzUsuńhttp://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12422921,Skad_Tusk_mogl_wiedziec_o_Amber_Gold___INFOGRAFIKA_.html
Może coś się z tego kiedyś uskłada?
Trwa zabawa w przepychanki. Kto winien zaniedbań? bardziej?
OdpowiedzUsuńhttp://www.rp.pl/artykul/10,930469-ABW-atakuje-komisje-nadzoru.html
http://www.rp.pl/artykul/924017,930784-Kto-manipuluje-slowami-Tuska.html?p=1
OdpowiedzUsuńJa też tak zrozumiałam, że wiosną, wczesnym latem, czy coś w ten deseń premier miał informacje tylko z gazet.
Kto nas robi w konia i dlaczego?
OdpowiedzUsuńhttp://bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,12429541,Przecieki_w_sprawie_Amber_Gold__Prokuratura_sprawdza.html
Na czym w końcu polega afera Amber Gold?
Może rację ma ten bloger, który pisze tak "Jedynymi winnymi przecieków są prokuratorzy bo albo sprzedają tajne materiały dziennikarzom albo plotą po pijaku o wszystkim co robią w pracy i jacy to oni są wspaniali."?
Mieliśmy zdjęcie roku a teraz mamy wywiad, który zasługuje na takie samo określenie, ale może poczekajmy rok jeszcze się nie skończył:)
OdpowiedzUsuńhttp://www.rmf24.pl/news-gronkiewicz-waltz-zmiany-w-rzadzie-po-dwoch-latach-ministrow,nId,633248
"KP:A - szef służb specjalnych? Krzysztof Bondaryk z ABW?
HGW: - Służby specjalne - jak byłam prezesem NBP, to nie było ABW, ale UOP - mają informację - powiedziałabym - nie do końca pogłębione."
dalej było tylko lepiej:
"KP: - Wczoraj się okazało, że ponad 250 milionów Polacy złożyli w Amber Gold. To świadectwo ekonomicznej naiwności, czy braku rozsądku?
HGW: - Ja myślę, że jednak jest to kwestia braku rozsądku, dlatego, że banki, one wszystkie są ubezpieczone, depozyty nasze do wysokości 400 tysięcy złotych.
KP: - Czyli to brak rozsądku, a czym jest przyjmowanie pracy i zlecenia od pana P. gdy jest się synem premiera? Też brakiem rozsądku?
HGW: - Ja myślę, że młody człowiek, że tak powiem na dorobku, zakłada, że pracował w linii normalnej, która miała normalną licencję z urzędu od lotnictwa i w związku z tym, jeśli ktoś ma licencję do latania, to jest to działalność licencjonowana."
i chociaż pan Konrad był naprawdę delikatny - co mogę stwierdzić z pełną odpowiedzialnością, bo nieraz słuchałam jego wywiadów z przedstawicielami PIS:) - pani Ania brnęła dalej:
KP: - Ten Roman Giertych na wyborców Platformy nie zadziała jak płachta na byka?
HGW: - Trudno mi powiedzieć. Jak do tej pory, jeśli go słucham i występuje publicznie, to myślę, że przez sam fakt, że nie jest zwolennikiem PiS-u, to nie zadziała negatywnie, ale myślę, że to jest drugorzędne. Jest osobą publiczną, byłym politykiem, ale też pamiętajmy, że jest adwokatem.
Polecam w całości załączyłam stosowny adres, po prostu POlityczna POezja.
I jeszcze o co chodzi z tym Giertychem?
UsuńAmber Gold: Czy Tuska stać na Giertycha?
http://expressilustrowany.pl/amber-gold-czy-tuska-stac-na-giertycha,artykul.html?material_id=5048610016f1dadf2d000000&utm_source=twitterfeed&utm_medium=twitter
Najwyraźniej nastąpiła zmiana w podejściu do siebie obu panów, mam wrażenie, że pan Roman miał jednak rację kiedyś mówiąc:
"Platforma Obywatelska dzisiaj, kompletna ciamciaramcia, nic nieznacząca, nic niewnosząca. Donald Tusk chciałby robić mniej więcej to samo co Jarosław Kaczyński, tylko żeby to on".
Więcej
http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/wideo-tusk-dopiesci-giertycha_277537.html
Na wszystkich polach obserwuję u premiera "kompleks Kaczyńskiego" tak się nie da rządzić, bo nic się nie tworzy raczej powiela albo niszczy:( A swoją drogą czy Tuska stać na Giertycha politycznie?
Tak nieskładnie wypowiadającej się osoby na tak eksponowanym stanowisku ze świecą w ręku szukać. Ale mimo tego widać, że coś próbują ustawić i kogoś przy okazji spuścić. Będziemy to dalej obserwować.
UsuńSprawą zainteresował się również Jan Pospieszalski. Dzisiaj w TVP Info emisja programu Bliżej po przerwie wakacyjnej.
OdpowiedzUsuńTu jest link do programu Pospieszalskiego
OdpowiedzUsuńhttp://www.tvp.pl/vod/audycje/publicystyka/jan-pospieszalski-blizej/wideo/06092012/8277554
Co nam przyjdzie z takich analiz?
OdpowiedzUsuńhttp://wyborcza.biz/biznes/1,101716,12409115,Jakim_cudem_OLT_Express_w_ogole_wzbil_sie_w_powietrze.html
Wiadomo, że to nie pierwsza linia, która upadła. I raczej na pewno nie ostatnia. Konkurencja musi być oparta na zdrowych zasadach, a nie na tym, kto kogo wykończy.
Wśród artykułów na temat afery Amber Gold nie sposób pominąć i tego
OdpowiedzUsuńhttp://www.gazetapolska.pl/22430-amber-bagno-tuska
Jak zwykle dużo nazwisk, powiązań wzajemnych i wiele spraw do wyjaśnienia.
Czy tego wyjaśnienia doczekają się?
Trzeba odświeżyć sprawę. Kolejne kwiatki z tej łączki.
OdpowiedzUsuńhttp://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12474511,Marcin_Stefanski_to_Marcin_P__Sad_nie_skojarzyl_tego.html
Ile tu nieudolności, a ile zwykłego cwaniactwa?
W sprawie pojawiają się odcinki kabaretowe
OdpowiedzUsuńhttp://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,12475726,Sedzia_ulegl_prowokacji_dziennikarskiej__GPC___Myslal_.html
No i oczywiście nie może się obejść bez udziału słynnego ostatnio mecenasa
http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,12476523,Giertych__Organizowanie_takich_prowokacji_jest_niemoralne_.html
Cóż, tylko śmiech nam pozostał.
Dysonansem jest jednak stanowisko ministra Gowina, który wnioskuje o odwołanie sędziego z zajmowanego stanowiska.
No właśnie
OdpowiedzUsuńhttp://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12477856,Sedzia_zostanie_odwolany_w_wyniku_prowokacji__GPC__.html
PO broni swoich
OdpowiedzUsuńhttp://www.rp.pl/artykul/10,933025-Notatka-ABW-nie-bedzie-odtajniona.html
jak Częstochowy.Każdy argument jest dobry. liczy się skuteczność.
Robi się coraz poważniej, czy śmieszniej?
OdpowiedzUsuńhttp://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12478995,Arabski_o_sfalszowaniu_jego_maila__To_przestepstwo.html
Nowy wątek w sprawie. Tym razem z PSL-em w tle.
OdpowiedzUsuńhttp://bombardier.nowyekran.pl/post/73756,no-i-powoli-wylazi-szydlo-z-worka
Mam nadzieję, że nie jest to rozdawanie razów na oślep
OdpowiedzUsuńhttp://www.rp.pl/artykul/92106,934113-Gowin-dymisjonuje-swojego-zastepce.html
Wiemy ile jest wart zabezpieczony majątek Amber Gold
OdpowiedzUsuńhttp://www.rp.pl/artykul/10,934060-Majatek-Amber-Gold-wyceniony.html
Ale, czy poszkodowani wiedzą, ze z tego majątku nie dostana raczej ani grosza? Jeżeli Skarb Państwa i ZUS zabiorą swoje, to co zostanie dla reszty poszkodowanych?
Zadziwień ciąg dalszy
OdpowiedzUsuńhttp://www.rp.pl/artykul/17,933984-Taryfa-ulgowa-dla-OLT.html
W dalszym ciągu nie ma jednak podstaw do powołania sejmowej komisji śledczej.
Bo i po co, kiedy wszystko wiadomo?
Układ zwalcza media
OdpowiedzUsuńhttp://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/10161,coraz-wiecej-niewiadomych-w-sprawie-amber-gold.html
Takie rzeczy tylko u nas.
A pan Mariusz walczy. Trzymam kciuki:
OdpowiedzUsuńhttp://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Mariusz-Kaminski-moglismy-miec-do-czynienia-z-ukladem-mafijnym,wid,14931423,wiadomosc.html?ticaid=1f311
Czy nie dziwi was brak wywiadów z podejrzanym w sprawie AG? Może ktoś się boi, że coś chlapnie?
Przystępujemy do rozwadniania sprawy Amber Gold
OdpowiedzUsuńwww.rp.pl/artykul/924017,934713-Prokurator-nie-znala-akt-ani-prawa-bankowego.html
Nadzorująca sprawę Amber Gold prokurator Marzanna Majstrowicz nie znała ani jej akt, ani przepisów prawa bankowego - powiedział szef KRP prok. Edward Zalewski.
Zalewski powiedział w programie "Jeden na jeden" w TVN24, że Majstrowicz podczas wczorajszego posiedzenia KRP "nie uznała swoich przewinień w zakresie sprawowania nadzoru służbowego".
- Twierdziła, iż w tej sprawie najważniejsza była dla niej, dla prokurator prowadzącej, opinia biegłych, biegłego, więc oczekiwały cały czas na tę opinię - powiedział szef Rady Prokuratorów. Tłumaczył też, że obowiązkiem prokuratora nadzorującego śledztwo jest znajomość akt sprawy.
- Właśnie to zarzucaliśmy pani prok. Majstrowicz, że tego obowiązku wynikającego z nadzoru nie wykonała. Wprawdzie mówiła, że czytała te akta, ale na skutek szczegółowych pytań członków rady, no niestety skonstatowaliśmy smutny fakt - pani prok. tych akt nie znała - wyjaśnił Zalewski.
Dodał, że "na to nałożyła się trochę słaba znajomość przepisów prawa bankowego". Wg Zalewskiego prokurator nadzorująca śledztwo ws. Amber Gold wykazała jego nieznajomość.
Czy poświęcenie jednego, czy dwóch swoich wystarczy do zamiecenia sprawy pod dywan?
Jeszcze jeden "poważny" udziałowiec.
OdpowiedzUsuńhttp://www.rp.pl/artykul/924017,934933-Akson-Studio--Wajda-i-Wieckiewicz-nie-mieli-promowac-OLT.html
Andrzej Wajda i Robert Więckiewicz nie mieli występować w filmie promującym linie lotnicze należące do właściciela Amber Gold - zapewnia firma Akson Studio.
Na oświadczenie zareagował redaktor naczelny "Wprost" Michał Kobosko.Zapewnia, że te informacje "zostały zaczerpnięte bezpośrednio z wypowiedzi prezesa Akson Studio, pana Michała Kwiecińskiego. Wypowiedzi te nie podlegały interpretacji autorki publikacji i pochodziły z rozmowy z panem Kwiecińskim".
Sponsorowanie nie odbywa się za friko.
Na co mogą liczyć wierzyciele Amber Gold?
OdpowiedzUsuńhttp://prawo.rp.pl/artykul/758364,935195-Upadlosc-Amber-Gold--na-co-maja-uwazac-klienci-i-wierzyciele.html
http://www.pb.pl/2670750,86358,fiskus-musi-oddac-bankrutowi-11-mln-zl-br
Usuńposzukiwania trwają a tymczasem od zysków, których podobno nie było, Amber Gold płacił podatki. Teraz fiskus musi oddać spółce w upadłości 11 mln zł.
Zadziwień ciąg dalszy
OdpowiedzUsuńhttp://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12591957,Nowe_zycie_zony_Marcina_P__Przejela_35_mln_zl_naleznych.html
Kto jeszcze wierzy w przypadki?
Nowe w sprawie Amber Gold
OdpowiedzUsuńhttp://www.rp.pl/artykul/16,938884-PiS--niech-premier-wyjasni-kontakty-z-sedzia-Milewskim.html
Premier Donald Tusk powinien wyjaśnić swoje kontakty z sędzią Ryszardem Milewskim - uważa Mariusz Błaszczak. Szef klubu PiS zaprezentował zdjęcia, na których widać jak premier i Milewski dopingują drużynę Lechii Gdańsk.
Gowin ma problemy. Na własne życzenie. Miał być figurantem, a chce POsprzątać tą stajnię Augiasza
OdpowiedzUsuńprawo.rp.pl/artykul/799010,938817-Gowin--jestem-glownym-oskarzonym-w-sprawie-Amber-Gold.html
Komentatorzy apelujący do posłów o uporządkowanie prawa w odniesieniu do prokuratury i wymiaru sprawiedliwości żyją chyba w innym świecie. Tu obowiązują inne zasady.
Wniosek: Gowin ma niewielkie pole manewru. Albo sam odejdzie, albo zostanie o to POproszony. Będzie to oferta nie do odrzucenia.
http://www.rp.pl/artykul/10,939456-Sledztwo-w-sprawie-Amber-Gold-przeniesione-z-Gdanska.html
OdpowiedzUsuńLepiej późno niż wcale.
Tylko dlaczego do Łodzi?
Czyżby gwarantem miał być Kwiatkowski?
Matactw ciąg dalszy
OdpowiedzUsuńhttp://www.rp.pl/artykul/10,939408-Cenzura-fiskusa-po-Amber-Gold.html
Ze sprawozdania, które izba umieściła właśnie w biuletynie informacji publicznej, wycięto niemal wszystko – od nazwy podmiotu kontrolowanego po informacje o czynnościach zabezpieczających i egzekucjach. Wygumkowano nawet nazwiska kontrolerów. Czytelnik dokumentu dowie się jedynie, że pracę urzędników oceniono pozytywnie.
Dlaczego tak dużo informacji utajniono? Przecież ta sama izba skarbowa po identycznej kontroli, tyle że dotyczącej innej spółki z Gdyni, udostępniła w BIP pełne sprawozdanie ze wszystkimi informacjami. Wioleta Działdowska z Izby Skarbowej w Gdańsku powołuje się na art. 5 ustawy o dostępie do informacji publicznej. – Prawo do niej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy – przekonuje (odmawia zarazem potwierdzenia naszych informacji, że kontrole na Pomorzu dotyczyły Amber Gold).
Tyle tylko że ową tajemnicę przedsiębiorcy chroni się, jeśli wyraźnie zażąda tego właściciel firmy, który nie życzy sobie ujawnienia danych na temat spółki. Skarbówka nie mogła pytać o to siedzącego w areszcie Marcina P.
Krzysztof Izdebski z Pozarządowego Centrum Dostępu do Informacji Publicznej podkreśla z kolei, że niezgodne z ustawą jest ukrycie danych osób przeprowadzających kontrolę. Bo ochrona prywatności osoby fizycznej nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne i informacji mających związek z pełnieniem tych funkcji. – Czym innym jest prawo do prywatności, a czym innym wykonywanie obowiązków służbowych – mówi, przyznając, że z tak szerokim utajnieniem sprawozdania po kontroli się jeszcze nie spotkał.
Jego zdaniem niezgodne z ustawą o dostępie do informacji publicznej jest także to, że nie podano podstawy prawnej i zakresu wyłączeń treści. – Można się jedynie domyślać, że nie było takich podstaw – dodaje.
http://www.rp.pl/artykul/15,940050-Odchodza-z-ABW--Ma-to-zwiazek-z-Amber-Gold-.html
OdpowiedzUsuńCzy to też odprysk z afery Amber Gold?
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12624340,Dlaczego_nie_zabezpieczono_calego_majatku_wlascicieli.html
OdpowiedzUsuńPOdoba mi się ten bełkot dziennikarski; apartament 56 m2.
Spotkałem się również z określeniem mini-apartament 28 m2
Miodzio!
Tu próba odpowiedzi na pytanie kto z kim i dlaczego?
OdpowiedzUsuńhttp://blogmedia24.pl/node/60317
Ten artykuł stanowi pokłosie afery Amber Gold. Myślę, że nie tylko
OdpowiedzUsuńhttp://www.naszdziennik.pl/mysl/11857,sluzby-specjalne-do-kapitalnego-remontu.html
Tylko kto to uporządkuje? i kiedy?
W temacie zastój. Chociaż ...
OdpowiedzUsuńhttp://okiembaby.salon24.pl/453485,amber-gold-lodzia-poplynie-czy-rozplynie-sie-we-mgle
Do ciekawostek w temacie trzeba dołożyć i to
OdpowiedzUsuńhttp://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/olt-express-germany-sprzedane-za-1-euro-chwile-przed-upadkiem-amber-gold,282785.html
Jaki był motyw takiej transakcji?
Jedynym właścicielem zarówno OLT, jak i OLT Germany była firma Amber Gold. Jednak niemiecka linia lotnicza wciąż ma się dobrze, bo dwa miesiące temu - tuż przed upadkiem Amber Gold i polskich OLT - Marcin P. sprzedał niemiecką linię holenderskiej spółce lotniczej.
Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie suma transakcji. "Fakty" TVN dotarły do umowy, z której wynika, że OLT Germany sprzedano za 1 euro.
Argument przemawiający na korzyść tak intratnej transakcji
OdpowiedzUsuńEksperci przypuszczają, że Marcin P. pozbył się OLT Germany, bo po ewentualnym bankructwie nie chciał mieć na głowie niemieckich prokuratorów. - Bardzo wiele tytułów dotyczy płatności zagranicznych. Myślę więc, że linia lotnicza jest dobrym sposobem na wyprowadzenie pieniędzy - tłumaczy Marek Serafiński z portalu Polski Rynek Transportu Lotniczego.
O transakcji wiedział syndyk Amber Gold. Nie miał jednak dokumentów umowy. Sprawę sprzedaży OLT Germany bada prokuratura. Szacunkowa wartość niemieckich samolotów, sprzedanych za 1 euro, to dziś 25 mln zł.
Na mój nos te 25 mln zł to kwota wzięta z czapy. Ile było tych samolotów? Jeśli nadawały się do latania zarobkowego, to wartość jest znacznie zaniżona. Ale ja się nie znam. To taki mój domysł.
OdpowiedzUsuń@stary.piernik
UsuńWłaśnie miałam wstawić odnośnik do tej informacji naprawdę zadziwiającej, za taką kwotę pozbywa się firmy tylko ten, kto bardzo się boi lub ma nadzieję na zwrot w tej samej cenie kiedy zapanuje spokój i wszyscy zapomną. Przyznam, że ciężko jest znaleźć wytłumaczenie. Myślałam, że takie transakcje są nielegalne, ale kto zabroni bogatemu:)
@lexie
UsuńO AG pisze równocześnie w kilku miejscach. Ten wątek trochę naświetlilem.
Póki co obserwuję.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1374,title,ABW-ujawnia-kto-mogl-stac-za-afera-Amber-Gold,wid,15006716,wiadomosc.html
OdpowiedzUsuńJeden z komentarzy:
Skala destrukcji umysłowej Polaków ogłupianych latami przez esbeckie, postkomunistyczne koncerny medialne i esbeckich manipulatorów wylewających codziennie fale zatrutego, medialnego błota w telewizji i Wyborczej przekracza wszelkie granice. Ilość absurdów w niszczonej mafijną gangreną strukturze państwa polskiego doprowadza w końcu do katastrofy i paraliżu wszystkich instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i funkcjonowanie Polski. Co raz oglądamy medialny szoł zwyrodnialców, kreatur i bezkarnych mafijnych bossów wygodnie usadowionych na najwyższych stanowiskach. Bez refleksji coraz częściej łykamy najbardziej ordynarne kłamstwa podane nam do wierzenia wsparte powagą najwyższych stanowisk w państwie. Niestety media miast rzetelnego przekazu urządzają nam propagandowe show używając manipulacji, które tak dobrze pamiętamy z czasów nocy komunizmu,ale nie wszyscy mają na tyle zdrowego rozsądku i wiedzy by odróżnić medialny jad i propagandę od rzetelnego dziennikarstwa. Dochodzi do tego, że dostojnicy na najwyższych stanowiskach w państwie mogą bez konsekwencji kłamać, zaprzeczać oczywistym faktom i zamiast stoczyć się w polityczny niebyt przekonują nas że "nic się nie stało". Jak to możliwe, że Premier może publicznie kłamać w sprawie AmberGold, może działać na niekorzyść państwa oddając śledztwo smoleńskie Rosjanom i odmawiając przyjęcia pomocy od Nato i ekspertów z innych krajów i z Polski, może tuszować aferę hazardową, może dymisjonować szefa CBA gdy ten wykazuje źródło przecieku w aferze gruntowej? Jak to możliwe, że Seremet dymisjonuje i oskarża prokuratora Pasionka poszukującego materiałów dostarczonych przez wywiad amerykański w sprawie smoleńskiej, a teraz w sejmie uzasadnia indolencję i nie realizowanie przez prokuratorów ich ustawowych obowiązków, tłumacząc to mętnie procedurami. Psim obowiązkiem prokuratorów było wykonanie oględzin miejsca katastrofy, ofiar, wykonanie sekcji i zgromadzenie materiału dowodowego. To im nakazuje ustawa i żadne akty prawne niższego rzędu jak i polecenia urzędników Kancelarii Premiera, Ambasady czy pani Kopacz nie mogły ich od tego odwieźć. Nie wykonano oględzin, sekcji, badań urządzeń, nie odzyskano wraku i czarnych skrzynek, broni, telefonu satelitarnego rejestrującego położenie, dopuszczając do zniknięcia pozostałych urządzeń rejestrujących, a tu jeszcze nie pozwala się w kraju na dostęp niezależnych ekspertów i badań rentgenowskich, otwierania trumien, a kuriozalne zachowanie podczas znalezienia nitu w ciele ofiary bagatelizuje się i zbywa milczeniem skupiając się na udowadnianiu, że rodzina błędnie rozpoznała zwłoki! Za to wszystko odpowiada rząd Platformy uwikłany w ciemne interesy POstkomuny, mafii hazardowej, paliwowej, węglowej, esbeckich służb w mediach i gospodarce, obcej agentury WSI i otaczający się wraz z Prezydentem Komorowskim i Sikorskim siecią mafijnych układów niszczących Polskę.
Jakie szanse ma syndyk?
OdpowiedzUsuńhttp://prawo.rp.pl/artykul/758364,943044-Czy-Amber-Gold-odzyska-samoloty.html
Pytanie warte kilka milionów. Nie tylko złotych, ale i euro.
Nie jest to na pewno wiadomość dnia
OdpowiedzUsuńhttp://www.rp.pl/artykul/10,944033-Prezes-Amber-Gold-przewieziony-do-aresztu-w-Piotrkowie-Trybunalskim.html
Ale w ten sposób widać, że sprawie Amber Gold coś się dzieje.
Najświeższy komunikat
OdpowiedzUsuńhttp://niezalezna.pl/34779-az-10-tys-osob-oszukanych-przez-amber-gold
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12862844,1_mln_zl_na_dom_dziecka__Biznesmen_pozywa_Wprost_za.html
OdpowiedzUsuńWszyscy wokół Marcina P. starają się wykazać, że są niewinni jak nowo narodzone dziecię. Nam pozostaje tylko w to wierzyć.
Syndyk musi z czegoś żyć
OdpowiedzUsuńhttp://moto.pl/MotoPL/1,88389,12894852,Interes_z_Amber_Gold_to_jednak_okazja___Galeria.html
5 marca w programie TVN Superwizjer ujawnione zostały ciekawe szczegóły dotyczące prezesa Amber Gold Marcina P. /powtórka 0.20 z czwartku na piątek/. Co chciano przez to osiągnąć, poza zdyskredytowaniem Marcina P.?
OdpowiedzUsuńDla mnie dziwne jest, że żona tego gościa tolerowała ten stan rzeczy. Bo nie sądzę, żeby nie była świadoma!
p.s. Z przedstawionego materiału wynika, że Marcin P. ma skłonności homoseksualne.
Uzupełnienie powyższego
OdpowiedzUsuńhttp://superwizjer.tvn.pl/odcinki-online/nieznane-akta-tworcy-amber-gold,18530,o.html
http://pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=3394
OdpowiedzUsuńTym razem o Arabskim. Może kiedyś trzeba będzie do tego wrócić.
Najnowsze wiadomości
OdpowiedzUsuńhttp://www.tvn24.pl/pomorze,42/katarzyna-p-neguje-swoj-udzial-w-aferze-amber-gold,329630.html
http://wyborcza.pl/1,75248,14009801,Afera_Amber_Gold__Marcin_P__zarzuca_sedziemu_stronniczosc.html
Jedno kreuje się na wcielenie niewinności. Drugie uważa, że wszyscy się przeciwko niemu sprzysięgli.
a gtdzie jest kasa?
Po dłuższej przerwie w temacie ciekawy komentarz przy innej okazji:
OdpowiedzUsuńhttp://wpolityce.pl/dzienniki/dziennik-marzeny-nykiel/67220-zdumiewajace-palikot-ktory-zapomnial-wpisac-do-oswiadczenia-samolotu-2-samochodow-3-pozyczek-i-udzialow-w-2-spolkach-staje-sie-dla-mediow-autorytetem-w-debacie-o-zegarku-nowaka
-...dlaczego przeciętnie utalentowany i rozgarnięty użytkownik Internetu, nie dysponujący dostępem do: - (KRK)- Krajowego Rejestru Karnego, - (KSIP)-Komputerowego Systemu Informacji Policyjnej, -(EWEL) -Elektronicznego Wykazu Ewidencji Ludności, -komputerowego programu -lexis nexis, potrafi w ciągu kilkudziesięciu sekund dowiedzieć się, wpisując jedynie w wyszukiwarce - Marcin Stefański i nr jego Peselu (jest w KRS-ach jego spółek), że jest to poszukiwany listami gończymi Marcin P.- prezes spółki Amber Gold. (jak na ironię losu najbardziej znana postać- wydał on na reklamę swoich firm ok. 60 milionów zł), czego nie potrafiły zrobić i to przez całe lata, dysponując ww. programami (nasze orły)-organy ścigania- prokuratura, niezawisłe sądy, ABW oraz ULC? Odnosi się nieodparte, ale uzasadnione wrażenie, że w tych instytucjach muszą zatrudniać tylko jakieś osoby: ociężale umysłowo, o małym ilorazie inteligencji, czyli tzw. mało mobilne intelektualnie. Po prostu trudno to sobie wytłumaczyć (całkowicie bezradne sądy , bezradna gdańska policja - efekt umorzono mu aż 14 grzywien i nie odsiedział we więzieniu ani jednego dnia (miał przecież aż 9 wyroków i ok. 7,5 roku "zarobionego" więzienia)? Czy nas na to stać, chyba, że mieliśmy do czynienia z niewyobrażalnie wielką korupcją, co już by wszystko wyjaśniało? Pan Marcin P. był tylko menelem, przestępcą bez wyuczonego zawodu, (złodziejem i oszustem), bez stałego adresu zamieszkania, latami ścigany przez pomorskie sądy oraz policję. Nikt z setek osób: z sądu , prokuratury, policji, ABW, sąsiadów, firmy AG, nie rozpoznał, że ten ścigany przestępca (menel bez stałego adresu zamieszkania) M. Stefański to Marcin P. JEST TO SZCZYT NIEKOMPETEnCJI I BRAKU PROFESJONALIZMU! Czy nas na to stać, chyba, że mieliśmy do czynienia z niewyobrażalnie wielką korupcją, co już by wszystko wyjaśniało? Jego "darowizny" po co najmniej 1 milion zł załatwiały niemal wszystko! Polecam cały artykuł! z którego wynika, że głównym odpowiedzialnym za aferę Amber Gold są; NIEZAWISŁE SĄDY I NIEZALEŻNA PROKURATURA!
prawnik od rozwodow rzeszow
OdpowiedzUsuń